To jest gra i trzeba ryzykować

n00stress

11 kwietnia 2013, 14:09

Guardian/foto: MD

13 komentarzy

Leo Messi został nazwany przez klubowych kolegów „niezastąpionym", kiedy w połowie zdrowy wszedł na boisku, czym zainspirował drużynę do zwycięstwa i szóstego z rzędu awansu do półfinału Ligi Mistrzów.

Messi rozpoczął mecz na ławce rezerwowych z powodu kontuzji, której nabawił się w pierwszym spotkaniu na Parc des Princes, ale już po godzinie gry, przy stanie 0:1 (2:3 w dwumeczu), został wezwany, żeby pomóc męczącym się kolegom. Zaledwie dziewięć minut później Argentyńczyk odegrał kluczową rolę w akcji, która doprowadziła do wyrównania. Trafienie Pedro Rodrígueza dało Katalończykom miejsce w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów.

Po meczu wszyscy zgadzali się, co do jednego: czterokrotny zwycięzca Złotej Piłki zmienił obraz gry. Przed pojawieniem się Argentyńczyka, Barça nie oddała nawet jednego celnego strzału.

Często mówi się o Messidependencii. Tutaj mieliśmy jej potwierdzenie. Messi dokończył spotkanie lekko kulejąc, ale asystent Tito Vilanovy, Jordi Roura, rozwiał wszelkie wątpliwości, mówiąc, że nie przewiduje dalszych komplikacji. Jeżeli istniało jakiekolwiek ryzyko, a fakt, że Argentyńczyk rozpoczął mecz na ławce rezerwowych sugeruje, że takie było, to Barça była przygotowana, aby je podjąć. Teraz Leo Messi będzie chroniony, zapewne aż do półfinałów; ale gdyby nie postawili wszystkiego na jedną kartę, najprawdopodobniej nie oglądalibyśmy Barcelony w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów. Potwierdził to dyrektor sportowy, Andoni Zubizarreta, mówiąc: „życie jest ryzykiem. To jest gra i trzeba ryzykować. Wygrasz albo przegrasz. To sport i trzeba podejmować decyzje".

Nagroda przyszła, kiedy Messi, Villa i na końcu Pedro wykreowali bramkę, która dała wyrównanie i awans do półfinału. „zmienił obraz gry przez samą obecność na boisku" - nie ukrywał Carlo Ancelotti, dodając bez chwili namysłu: „to najlepszy piłkarz na świecie, nawet nie w pełni zdrowy".

David Beckham był usatysfakcjonowany postawą swojego zespołu, potwierdzając, że tego wieczoru po raz kolejny oglądaliśmy piłkarza wyjątkowego: „wszedł na boisko przy stanie 0:1 i po chwili już był remis" - powiedział Anglik. „Messi jest najlepszy na świecie, to proste. Jedynym piłkarzem, który jest w stanie się do niego zbliżyć, jest Cristiano Ronaldo" - dodał były gracz Manchesteru United i Realu Madryt.

Boczny obrońca Barcelony, Dani Alves, w pomeczowym wywiadzie nie ukrywał różnicy jaką robi Argentyńczyk: „Leo Messi dał dodatkowe powietrze. Zdajemy sobie z tego sprawę, tak samo jak nasi przeciwnicy. Wolę „koślawego" Messiego niż każdego innego, w pełni zdrowego".

Jordi Roura spytany o wypowiedź Brazylijczyka tylko się uśmiechnął i dopiero po chwili odpowiedział: „Dobrze... Wolę jak jest w 100% zdrowy, ale prawdą jest, że tego wieczora, mimo urazu, zrobił różnicę. To oczywiste, że kiedy drużyna jest pozbawiona najlepszego piłkarza na świecie, dostrzega to. To niezwykły zawodnik, posiadający nastawienie i ambicję wręcz niespotykaną na jego poziomie. Dla niego można zdjąć czapkę i nisko się pochylić. Jest niepowtarzalny".

„Po bramce był ostrożniejszy w podłączaniu się do akcji; robił wszystko bez zbędnego ryzyka. Jego sama obecność wpływała na przeciwnika. Leo pokazał niesamowitego ducha walki. Jest dla nast. Niezastąpiony" - zachwycał się Jordi Roura.

Minęło niewiele czasu od uderzenia Javiera Pastore, po którym piłka zatrzymała się dopiero w siatce bramki Víctora Valdésa, kiedy Messi podciągnął getry i wstał na rozgrzewkę, czym obudził Camp Nou: „było ustalone, że wejdzie, gdy nie będzie nam szło" - tłumaczył na konferencji prasowej Jordi Roura, a Barça faktycznie bardzo go potrzebowała. Jego obecność na boisku od dało się zauważyć od samego początku.

„To prawda, [że Leo Messi zmienił naszą mentalność]" - powiedział Piqué. „Rozmawiamy o najlepszym piłkarzu na świecie. Nie ma znaczenia, czy jest kontuzjowany; on może wszystko i to właśnie zrobił. Nawet, kiedy jest w połowie kaleki, zawsze jest tam gdzie powinien".

„Mamy szczęście i powód do dumy, że Leo jest z nami i pomaga, kiedy my cierpimy. Dla nas posiadanie Messiego na boisku jest bardzo ważne, ponieważ jest naszym źródłem w ataku. Podaje, strzela, robi dosłownie wszystko. Byliśmy tego świadkami przy golu Pedro" - zachwycał się środkowy obrońca Barcelony.

Wpływ Argentyńczyka na postawę Barcelony potwierdził również David Villa: „Messi to najlepszy zawodnik świata i zmienia mecz samą swoją obecnością na boisku. Trzeba mu pogratulować przywiązania do drużyny i do piłki nożnej, choć dopiero co był kontuzjowany. Z jego i innych pomocą udało nam się awansować".

Człowiek, którego zmienił Leo Messi, opuścił Camp Nou przed końcowym gwizdkiem sędziego. Jego partnerka podczas meczu Barçy z PSG była w trakcie porodu. Imię? Lia. To pierwsze dziecko Fàbregasa, które przyszło na świat w takim momencie. Gratulacje.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze