Xavier Trias, burmistrz Barcelony, 21 marca udał się do Paryża na Targi Książki, gdzie stolica Katalonii znalazła się w centrum zainteresowania. Polityk zdecydował się udzielić krótkiej wypowiedzi na temat spotkania Barcelony z PSG.
Pytanie: Jakie relacje łączą pańskie miasto z Paryżem?
Odpowiedź: Stale zacieśniamy współpracę między tymi dwoma miastami, Mediolanem oraz Dakarem. Niebawem z Paryżem połączy nas linia TGV, doceniam wysiłek Bertranda Delanoë [mera Paryża - przyp. red.], już zaprosiłem go do nas na rewanżowe spotkanie. Obiecał mi, że przyjedzie.
Co pańskim zdaniem reprezentuje FC Barcelona?
Tak jak mówi nasze motto: to więcej niż klub! To reprezentacja Katalonii.
Jest pan fanem futbolu?
O tak. Jestem pod wielkim wrażeniem Barcelony i gry, którą prezentuje od dobrych kilku sezonów. Ten mecz to będzie prawdziwe święto. Piłka nożna potrafi łączyć ludzi.
Czy PSG będzie w stanie nawiązać walkę z Barceloną?
Sądzę, że tak. To samo pytanie stawialiśmy sobie przed meczem z Milanem i okazało się, że sprawili nam ogromne problemy. Ostatecznie udało nam się odrobić straty i awansować, jednak w tym sporcie zdarzają się prawdziwe niespodzianki. Sądzę, że nie będzie łatwo pokonać PSG.
Macie w waszych szeregach Lionela Messiego...
Oczywiście, to dla nas wielka przewaga. To niezwykły gracz. Mamy canterę, z której wychodzą zawodnicy na najwyższym światowym poziomie. Ci piłkarze są szczęśliwi ucząc się i dojrzewając piłkarsko razem, a to się bezpośrednio przekłada na wyniki.
Kto pańskim zdaniem jest faworytem?
Wolałbym na ten temat nic nie mówić. To mecz do rozegrania i do wygrania. Jeśli nawet Barça jest faworytem, to i tak nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Trzeba zdawać sobie sprawę, że w meczu można też przegrać...
Komentarze (14)