Paris Saint-Germain i FC Barcelona to dwie wielkie marki europejskiej piłki. Nic więc dziwnego, że głośne nazwiska chętnie widzą się w ich szeregach. Oba klubu w ciągu ostatnich trzynastu lat dzieliły się aż dziewięcioma zawodnikami.
Począwszy od 2000 roku barw zarówno PSG, jak i Barçy broniło w sumie dziewięciu piłkarzy, którzy - bezpośrednio, bądź z przystankiem - zamienili jeden klub na drugi. Pierwszym z nich był Richard Dutruel, francuski golkiper, który najpierw, w latach 1991-1996, strzegł bramki Paryżan, by między 2000 a 2002 rokiem, po przygodzie w Celcie Vigo, dołączyć do zespołu z Camp Nou.
W 2000 roku na Parc des Princes zawitali Mikel Arteta i Frédéric Déhu. Pierwszy u stóp Wieży Eiffla spędził dwa sezony, drugi - cztery. W podobnym kierunku w 2004 roku podążył Juan Pablo Sorín, który na piłkarskie "salony" Europy trafił z brazylijskiego Cruzeiro.
Zawodnikiem, który zasilał oba kluby, jest też genialny Ronaldinho Gaucho. Ten Brazylijczyk o niebywałym talencie zaczarował cały futbolowy świat, najpierw występując w PSG (01-03), a od lata 2003 w przeżywającej kryzys formy Barçie. W Katalonii popularny Ronnie spędził pięć sezonów, w ciągu trwania których swoją grą zapisał się na kartach historii Klubu jako jeden z najlepszych piłkarzy.
Koszulki obu ekip nosił także Ludovic Giuly, z Blaugraną związany w latach 2004-2007, zaś z Paris Saint-Germain od 2008 do 2011 roku. Thiago Motta, Maxwell i Zlatan Ibrahimović to z kolei gracze, którzy, nosząc wcześniej bordowo-granatowe trykoty, współtworzą obecnie "szatnię" Paryżan. Wspomniana trójka już za kilka dni będzie miała okazję, by spotkać się ze swoimi byłymi klubowymi kolegami, rywalizując o awans do półfinału prestiżowej Champions League.
Komentarze (29)