Przed meczem z Rayo

Makaj

17 marca 2013, 09:43

259 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:1

Herb FC Barcelona

Rayo Vallecano

RVA

  • David Villa 25'
  • Lionel Messi 40', 57'
  • 71' Raul Tamudo 

Szczęśliwa Barça wraca do rozgrywek krajowych. Dziś na Camp Nou piłkarze Vilanovy i Roury podejmą Rayo Vallecano.

Chociaż w stolicy Katalonii nie opadły jeszcze emocje związane z historyczną remontadą i wyeliminowaniem Milanu, dzisiejszego wieczoru Barcelona musi skupić się na lidze. Do końca rozgrywek pozostało zaledwie 11 spotkań o mistrzostwo Hiszpanii i aby zapewnić sobie tytuł, Messi i spółka muszą triumfować w siedmiu.

Wydarzenia ostatnich tygodni pokazały, że nawet tak wielka drużyna może przeżywać gorsze chwile, które staną się okazją dla rywali do odrobienia części strat. Na szczęście przewaga z pierwszej części sezonu jest tak duża, że Barcelona wciąż zachowuje bezpieczną przewagę nad Realem i Atlético. Zwycięstwo w lidze wydaje się zatem proste, ale należy być ostrożnym.

Być może spotkanie z Rayo będzie ostatnim meczem Jordiego Roury w roli pierwszego trenera Barcelony. Kilka dni temu doradca zarządu klubu, Carles Rexach, powiedział dziennikarzom TV3, że Vilanova wróci do Barcelony 25 marca. Jeśli tak się stanie i Tito od razu będzie gotowy do pracy, w kolejnym spotkaniu to on będzie dyrygował grą zespołu z ławki.

Nie piszę o tym dlatego, że Roura sobie nie radzi. Należy podkreślić fakt, iż spadła na niego ogromna odpowiedzialność i przez kilka miesięcy wykonywał pracę, na którą być może nie był przygotowany. Robił co mógł i starał się wykonywać swoją pracę jak najlepiej, dlatego należą mu się słowa uznania. Niemniej jednak kibice tęsknią za Tito, który toczy walkę z chorobą i wydaje się, że jest na ostatniej prostej prowadzącej do mety.

Skupiając się na samym meczu, warto przybliżyć sytuację w tabeli Rayo Vallecano. Podopieczni Paco Jémeza, którzy przed sezonem wymieniani byli jako kandydaci do spadku, radzą sobie niespodziewanie dobrze. Po 27 kolejkach zajmują 9. miejsce i o grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w przyszłym sezonie mogą być raczej spokojni. Najlepszym strzelcem drużyny z Madrytu jest Piti, który zgromadził na swoim koncie 11 bramek.

Żeby jednak nie było tak różowo, należy wspomnieć również o słabej stronie dzisiejszych gości Barcelony, a jest nią niewątpliwie obrona. Tylko cztery drużyny w pierwszej lidze hiszpańskiej straciły więcej bramek niż Rayo i można się spodziewać, że dzisiejszego wieczoru tych goli będzie jeszcze więcej. Nie będę rozpisywał się o ataku i o tym, że sam Messi zdobył więcej goli niż wszyscy zawodnicy Rayo, ponieważ takie zdanie można umieścić w większości zapowiedzi meczów Barcelony.

Paco Jémez nie będzie mógł dziś skorzystać z José Manuela Casado, Javiego Fuego oraz Leo Baptistao, którzy pauzują za kartki. Poza tym na liście powołanych nie znaleźli się Mikel Labaka, Dani Giménez i Rodri. W drużynie gospodarzy zabraknie natomiast kontuzjowanych Puyola i Xaviego oraz zawieszonego Valdésa.

W rundzie jesiennej Barcelona rozgromiła Rayo na Estadio Vallecas 5:0. Czy taki wynik powtórzy się dzisiaj? Nie mielibyśmy nic przeciwko temu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (259)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze