Derby (tylko) o prestiż

Makaj

1 marca 2013, 20:00

Własne/fot. Mundo Deportivo

493 komentarze

Real Madryt CF

RMA

Herb Real Madryt CF

2:1

Herb Real Madryt CF

FC Barcelona

FCB

  • Karim Benzema 6'
  • Sergio Ramos 82'
  • 18' Lionel Messi 
  • Sobota, 2 marca 16:00
  • Santiago Bernabéu
  • Canal+

Już za 24 godziny Pérez Lasa da sygnał do rozpoczęcia szóstych już w tym sezonie Derbów Europy. Niestety, kilka czynników spowodowało, że chociaż na Santiago Bernabéu na pewno nie zabraknie emocji, będzie to najmniej ważne spotkanie obu drużyn.

Kibice zarówno Barcelony, jak i Realu ostrzyli sobie apetyty na arcyciekawy tydzień. We wtorek dwa największe kluby z Półwyspu Iberyjskiego mierzyły się w rewanżowym meczu o finał Pucharu Króla, a już jutro zagrają w ramach 26. kolejki Ligi BBVA.

W zdecydowanie lepszych nastrojach do pojedynku przystąpią podopieczni José Mourinho. Trzy dni temu upokorzyli Barcelonę, robiąc to w dodatku w sercu Katalonii – na Camp Nou. Barça przez całe spotkanie błądziła jak we mgle, nie mogąc odnaleźć właściwego rytmu gry, natomiast goście konsekwentnie realizowali nakreśloną przed meczem taktykę i wykorzystując błędy obrońców Barcelony zdobyli na stadionie odwiecznego rywala aż trzy gole. Ostatecznie gospodarze polegli 1:3 i była to najwyższa porażka u siebie od ponad 18 lat.

Porażka z zespołem Królewskich była dociśnięciem wbitej już wcześniej w bordowo-granatową skórę szpilki. Zrobił to Milan, który zwycięstwem 2:0 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów znacznie oddalił marzenia Barçy o triumfie w tegorocznej Lidze Mistrzów. Po spotkaniu we Włoszech Barcelona wygrała u siebie niełatwy mecz z Sevillą, więc kibice nie mieli wielkich powodów do niepokoju przed starcie z Realem, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Nikt nie mówi o tragedii, ponieważ dwumecz z Milanem można jeszcze rozstrzygnąć na swoją korzyść, ale każdy wie, że będzie to piekielnie trudne.

Jakie są przyczyny słabszej gry Barcelony w ostatnim czasie? Oczywiście jest ich kilka. Po pierwsze (i być może najważniejsze): nawet najlepsza orkiestra nie poradzi sobie bez dyrygenta. To nie jest naturalnie niczyja wina, zdrowie każdego człowieka jest priorytetem i absolutnie nie możemy winić Vilanovy za to, że w tych trudnych chwilach znajduje się z dala od zespołu. Najważniejszy jest powrót do zdrowia Mistera i jeśli tak się stanie, będzie to największy powód do zadowolenia dla całego Barcelonismo.

Brak Tito stara się zrekompensować Jordi Roura, ale nie idzie mu najlepiej. W drużynie nie widać zacięcia, ducha walki. I tutaj dochodzimy do drugiego powodu słabszej gry. Xavi nie przypomina tego genialnego pomocnika chociażby z zeszłego sezonu. Alexis i Pedro to dwa cienie, których gra w żaden sposób nie wpływa na drużynę. Od kilku tygodni słabiutko spisuje się Cesc Fábregas. Loty obniżył również Messi – najlepszy piłkarz świata – któremu jak widać też zdarzają się słabsze mecze. A obrona? O niej lepiej nie pisać, bo w tym sezonie spisuje się fatalnie. Barça traci mnóstwo goli i w większości jest to spowodowane niefrasobliwością właśnie w defensywie.

Nawiązując do tytułu zapowiedzi: być może dla niektórych to właśnie prestiż jest najważniejszą częścią El Clásico i w związku z tym trzeba go wygrać za wszelką cenę, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Jutrzejsze Gran Derbi będą meczem praktycznie bez znaczenia. Nikt nie wyobraża sobie chyba, że w ciągu 13 kolejek FC Barcelona roztrwoni 16-punktową przewagę nad Realem i 12-punktową nad Atlético i w konsekwencji straci niemal pewny tytuł mistrzowski. Rok temu, kiedy Gran Derbi rozgrywane były w rundzie wiosennej, do końca rozgrywek pozostały cztery mecze i w przypadku zwycięstwa goniąca rywala Barça miałaby tylko jedno oczko straty. Dziś tych kolejek jest znacznie więcej, ale o wiele większa jest też przewaga katalońskiej drużyny, dlatego też (poza prestiżem) jutrzejsze starcie nie ma większego znaczenia dla układu w tabeli.

Jacy piłkarze wybiegną jutro od pierwszej minuty? Barcelońscy fani domagają się obecności na murawie Davida Villi. Asturyjczyk, którego statystyki biją na głowę liczby osiągane przez Alexisa i Pedro, wciąż nie znajduje uznania w oczach trenerów i grywa głównie ogony spotkań. Jeśli nawet sztab szkoleniowy gospodarzy zdecyduje się postawić na El Guaje w ataku, większych zmian w składzie raczej nie powinniśmy się spodziewać. Z kolei wielką niewiadomą pozostaje skład Realu. Jak pokazały wynik ankiety przeprowadzonej przez dziennik As, 90% fanów Królewskich widzi jutro na murawie miejsce dla kilku zmienników. Zdają sobie oni sprawę z faktu, iż liga jest już przegrana, w związku z tym Mourinho powinien dać odpocząć filarom drużyny, która we wtorek rozegra bardzo ważne spotkanie w Manchesterze w ramach Ligi Mistrzów.

Bukmacherzy więcej szans na wygraną dają mimo wszystko gościom. Za postawioną na nich złotówkę wygrać można 2,30 zł. W przypadku remisu otrzymamy 3,50 zł, a zwycięstwo Realu to wygrana 2,85 zł.

Mecz bez większego znaczenia dla układu w tabeli, spotkanie o prestiż… Dla piłkarzy Barçy jest jednak poważny powód, dla którego powinni sięgnąć jutro po trzy punkty. Wsparcie kibiców w tych ostatnich dniach było wspaniałe. Najpierw po meczu z Milanem, a później w trakcie starcia z Realem (nawet w ostatnich minutach) fani dopingowali swoją drużynę. Nie było gwizdów ani narzekań, a jedynie wyrazy wsparcia i przywiązania do klubowych barw.

I to właśnie dlatego gracze Barçy powinni wygrać jutrzejszy mecz. Dla mnie, dla Ciebie, dla Nas. Dla wszystkich Culés, którzy do końca wierzą w swoją drużynę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (493)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze