Sandro Rosell nie miał szczęśliwej miny po porażce z Realem Madryt na Camp Nou, zapewnił jednak, że taki jest sport i należy zaakceptować wynik.
- Nie lubimy przegrywać, a zwłaszcza z Realem Madryt, ale trzeba to zaakceptować. Real jest sprawiedliwym zwycięzcą. Szkoda, że na Bernabéu Pedro nie trafił na 0:2. Naszą domeną nie jest kontratak. Mamy swój styl, ten, którego się tutaj uczymy - powiedział prezes Barcelony.
- Nie widzę żadnego kryzysu. Taki jest sport. Trzeba przyznać, że w futbolu pamięć jest krótka - ocenił Rosell, który uważa, że ostatnie wyniki nie wpłyną na psychikę zespołu.
- Słowa Jordiego Roury na temat Undiano Mallenco? Nie byłem tym zaskoczony, bo to statystyka. Z tym arbitrem tak jest. Rzut karny po faulu Piqué? Była jedenastka, ale były też inne.
- Podróż do Nowego Jorku i spotkanie z Tito Vilanovą? Jego zdrowie jest ważniejsze niż jakiekolwiek tytuły w naszej gablocie - odpowiedział i zaprzeczył, że ostatnie słabe rezultaty przyśpieszą powrót pierwszego szkoleniowca do Barcelony.
Komentarze (88)