Tragiczny mecz na Sam Siro trwał 95 minut. Od 96 minuty milaniści mogą świętować, tymczasem zawodnicy Barçy już zaczynają myśleć o remontadzie.
„Musimy odrobić straty". Taka wiadomość bezustannie dobiegała z szatni Barcelony po pierwszym meczu w jednej ósmej finału Ligi Mistrzów między Milanem i Barçą. 2:0, które padło w tym spotkaniu radykalnie zmieniło układ sił i przechyliło szalę zwycięstwa i awansu do kolejnej fazy rozgrywek na stronę Włochów. Ale wydaje się, że do 12 marca, dopóki nie rozpocznie się mecz rewanżowy na Camp Nou, szatnia Barcelony cały czas pozostanie skupiona na odrobieniu strat. Widać to w wypowiedzianych wczoraj na konferencji prasowej słowach Xaviego Hernándeza.
Xavi przypomniał co jest oczywistym wyzwaniem dla ludzi, którzy stworzyli najlepszą Barçę w historii: „Przez wszystkie te lata, w których wygraliśmy tyle trofeów, w których graliśmy tak dobrze, cały czas brakowało nam jednego. Ta generacja nie ma jeszcze swojej historycznej i epickiej remontady. Wszyscy pamiętamy Inter, gdy nie daliśmy rady tego dokonać. Jesteśmy to winni kibicom".
Xavi przyznał, że wynik 2:0 to „najgorsze, co mogło na spotkać" nie zawahał się jednak poprosić o frekwencję na Camp Nou. „Chcielibyśmy by trybuny były pełne, żebyśmy od pierwszych minut czuli doping kibiców i walczyli".
Co ciekawe, taką samą receptę przedstawił Andrés Iniesta, wciąż jeszcze zdenerwowany nieszczęśliwą porażką. „To jest Liga Mistrzów, musimy od pierwszej minuty próbować strzelić bramkę" - powiedział, a potem rzucił coś, co zabrzmiało jak obietnica. - „W domu to będzie inna historia". Wczoraj zaś Andrés napisał na swoim Twitterze: „Źle rozpoczęliśmy fazę pucharową, ale w domu urządzimy remontadę. Wiary!".
Nie ma wymówek
Gerard Piqué był pierwszym, który zaapelował do culés o dumę: „Jesteśmy FC Barceloną i możemy odrobić straty", oraz o zapomnienie: „Nie ma dla nas wymówek: nie może być nimi ani murawa, ani praca arbitra. Nic...".
Poprzez Twitter przekazał również wiadomość po katalońsku: „Sento que ho treurem endavant. És qüestió de creure que podem fer-ho." („Czuję, że awansujemy. To kwestia wiary, jesteśmy w stanie to zrobić".)
Na komentarz zdecydował się także Dani Alves: „Musimy zagrać lepiej. Bez gry, bez tworzenia szans bramkowych nie da się zwyciężyć. W rewanżu musimy wyjść i szukać gry. By odrobić straty trzeba zagrać lepiej".
Cesc Fàbregas przypomniał, że trzeba pamiętać o swojej tożsamości: „Jesteśmy Barçą i musimy zawsze utrzymywać się na najwyższym poziomie. Musimy poprawić, to co było złe. To będzie bardzo ważny tydzień z perspektywy całego tego roku".
Sergio Busquets wydawał się nawet odliczać minuty do meczu rewanżowego: „Bardzo byśmy chcieli móc rozegrać ten mecz już teraz. Jesteśmy w stanie urządzić remontadę". Wielki kapitan Blaugrany, Carles Puyol, najlepszy piłkarz katalońskiego zespołu na San Siro, przypomniał o zasługach tej drużyny: „Trzeba wierzyć w tę ekipę. Nie możemy się poddać i nie zrobimy tego. Rozegramy rewanż dzięki wsparciu naszych kibiców".
Komentarze (139)