Gol Kepy w końcówce spotkania zapewnił Guadalajarze zwycięstwo 1:0 na Mini Estadi z Barçą B, która w tej konfrontacji była cieniem samej siebie i nie zdołała przebić się przez szczelną defensywę gości.
Barça B, najskuteczniejsza drużyna Segunda División, oddała zaledwie jeden celny strzał na bramkę rywali. Ekipa Eusebio była w tym meczu nie do poznania. Wydawało się wręcz, że na boisko wyszła nieudana kopia Barcelony B.
To było dziwne spotkanie. Niska temperatura, frekwencja i intensywność gry zdominowały obraz tej konfrontacji. Również godzina rozgrywania meczu nie sprzyjała jego pozytywnemu odbiorowi. Jedynie aktywność szalejącego przy linii bocznej i wykrzykującego na głos uwagi do swoich podopiecznych trenera Guadalajary Carlosa Terrazasa przerywała wszechobecną nudę. Być może dlatego, iż tylko on był świadomy szansy, przed jaką stanęli jego zawodnicy. Widmo spadku ciążące na Guadalajarze mogło się oddalić. Okazja do tego była pierwszorzędna, bo Barça B nie miała na boisku żadnych argumentów. Bez kontuzjowanego Sergiego Roberto i wykartkowanego Rafinhii gospodarze stracili swoje atuty. Na domiar złego na ławce rezerwowych usiadł przemęczony po spotkaniu reprezentacji Hiszpanii U-21 Gerard Deulofeu.
Barça B grała wolno i niezgrabnie. Guadalajara wiedziała, że przy takiej postawie gospodarzy będzie miała swoją szansę. W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy wszechobecny Azkorra wysłał pierwsze ostrzeżenie dla obrony Barçy B. Gdyby wykorzystał okazje, które miał, byłby przez swoich kolegów noszony na rękach. Strata piłki przez Lombána zapoczątkowała kontratak gości, jednak Azkorra oddał zbyt słaby strzał po wcześniejszej fantastycznej akcji i założeniu siatki Ledesowi. Bramkarz Barcelony Masip raz po raz miał pełne ręce roboty. Przed podobną okazją do tej Azkorry stanął także piłkarz gospodarzy Lobato, jednak również nie zdołał pokonać bramkarza przeciwnika. Była to właściwie jedyna groźna okazja Blaugrany w meczu. Eusebio postanowił wprowadzić na boisko Deulofeu i Dongou licząc na to, że ożywią oni grę Barçy.
Niezwykle aktywnego Azkorrę zmienił w 72. minucie Kepa. Dosyć nieoczekiwanie to właśnie on rozstrzygnął losy rywalizacji. Sześć minut po wejściu na boisko wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Vicente i strzałem głową pokonał Masipa. W końcówce spotkania Guadalajara była bliska podwyższenia wyniku, jednak swoje okazje zmarnowali Kepa i Érice.
Guadalajara powtórzyła osiągnięcie z ubiegłego sezonu, kiedy to również wygrała na Mini Estadi (2:1). Dla uwikłanej w walkę o utrzymanie drużyny z regionu Kastylia - La Mancha zwycięstwo z Barçą B może okazać się na wagę złota.
Komentarze (6)