Trzy grupy w drużynie Barcelony

Ola

8 lutego 2013, 10:53

Mundo Deportivo

32 komentarze

Za nami już 37 oficjalnych meczów w tym sezonie. Z każdym kolejnym spotkaniem coraz bardziej zarysowuje się hierarchia w drużynie Barcelony: jest grupa podstawowych zawodników, są też mniej lub bardziej aktywni zmiennicy oraz najmniejsze grono - piłkarze o minimalnym znaczeniu dla zespołu.

W poprzednich sezonach Pep Guardiola w ważnych meczach również skupiał grę na określonym „kręgosłupie" Barçy, ale nie był on tak zawężony jak teraz. W dziesięciu meczach w 2013 roku Tito i Roura sięgali po podstawowych graczy w sześciu spotkaniach, a w pozostałych czterech dokonywali niewielkich, mało rewolucyjnych zmian. W pucharowych meczach z Córdobą i Málagą można było odnieść wrażenie, że skład jest znacznie zmieniony, ale to nieprawda. Rotacje są potrzebne, by dać odpocząć tym, którzy grają częściej.

Podstawową jedenastkę Barçy można wyrecytować z pamięci. Jedynie na bramce i w obronie pojawiają się niewielkie zmiany. Valdés i Pinto się wymieniają. Ten pierwszy broni w Lidze Mistrzów i La Liga, a drugi w Pucharze Króla. Podobnie sprawa się ma z defensywą. Piqué, Puyol i Mascherano zastępują się w razie kartek czy kontuzji. Boki należą do Alvesa (który o mało co nie stracił miejsca w pierwszym składzie na rzecz Adriano) i Alby. Ogromną zasługą Tito jest wpasowanie do drużyny Cesca i umożliwienie Inieście częstszego brania udziału w akcjach poprzez umieszczenie go na skrzydle. Tak więc środek pola i atak jest niepodważalny: Xavi, Busquets, Cesc, Pedro, Messi i Iniesta.

Dalej są zmiennicy. W sumie jest ich sześciu, każdy na swój sposób szczególny. Adriano siał postrach swoją dobrą formą, ale kontuzja i zainteresowanie PSG sprawiły, że zboczył z drogi. Alexis jest ofiarą swojego niepokoju. Od pięciu spotkań nie grał w wyjściowym składzie. Villa również stracił miejsce w drużynie, co trenerzy argumentują powolnym powrotem do zdrowia. Jednak od 20 października do 17 listopada pojawiał się w pierwszej jedenastce sześć razy na osiem rozegranych meczów. Thiago gra nieregularnie, a Song rozpoczynał mecze pięć razy w ciągu ostatnich szesnastu spotkań (uwzględniając tylko ligę hiszpańską).

Na końcu są piłkarze z rezerw, którzy nie mają okazji do gry w pierwszej drużynie. Choć ich start był obiecujący, to teraz notorycznie są pomijani. Według Mundo Deportivo, sztab trenerski dał im sygnał ostrzegawczy, ponieważ wymaga od nich dużo więcej. Dos Santos nie chciał odejść, Bartra się nie liczy, a Montoya i Tello stracili kredyt zaufania. Martín w ciągu trzynastu spotkań spędził na boisku 193 minuty, a Cristian 122. Zbyt mało jak na przyszłość Barçy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze