Vicente Guaita, którego poczynania Barça śledzi już od pewnego czasu, znajduje się na szczycie listy bramkarzy pożądanych przez Blaugranę. Klub, za pośrednictwem prezydenta Sandro Rosella, publicznie wyraził chęć wznowienia rozmów z Vicotrem Valdésem. Jeśli jednak pierwszy bramkarz drużyny nie zmieni zdania na temat odejścia z Camp Nou, przedstawiciele klubu są naturalnie zobligowani do szukania zastępcy.
Guaita jest jedną z alternatyw i jednocześnie jednym z najbardziej cenionych, ewentualnych bramkarzy. Dzisiejszy mecz pomiędzy Barceloną i Valencią obejrzy z ławki rezerwowych. To właśnie ten fakt sprawia, że istnieje duża sznasa na jego odejście z Mestalla, co dodatkowo zachęca Barçę i Real do zabiegania o transefer tego piłkarza.
Ostatnimi laty relacje pomiędzy Barceloną i Valencią są dość płynne. Jeszcze podczas prezydentury Laporty, Barça sprowadziła Davida Villę, a poprzedniego lata, już za kadencji Rosella, doszło do transferu Jordiego Alby.
Co prawda, prezydent Manuel Llorente jest dość twardym negocjatorem, ale z drugiej strony nigdy nie odmawia rozmów o ewentualnych transferach. Wie bowiem, że dla utrzymania zdrowia finansowego klubu, potrzebne są coroczne wpływy ze sprzedaży zawodników, dzięki którym stopniowo spłaca długi.
Bardzo prawdopodobne jest zatem, że Barça wykorzysta wizytę w Valencii, aby podjąć nieoficjalne rozmowy na temat możliwości wykupienia Guaity. Wskazuje na to również fakt, że wśród delegacji na to spotkanie znaleźli się zarówno prezydent, jak i wiceprezydent sportowy klubu, Andoni Zubizarreta oraz Josep Maria Bartomeu.
Odjedzie albo Alves, albo Guaita
Największe zalety Guaity to na pewno umiejętność zachowania zimnej krwi w sytuacjach sam na sam, dominacja na przedpolu dzięki wyskoiemu wzrostowi (1, 90 m), dobra gra nogami oraz doświadczenie w klubie z najwyższej półki. Dziś jednak będzie ciężko o to, żeby zobaczyć go w akcji. Jak wiadomo, Valencia ma dwóch bramkarzy o podobnej wartości. Ich występy dzielą się zatem na ligę i Puchar. W La Liga wyjściowym bramkarzem jest Diego Alves.
Prasa z Valencii przyjmuje jako pewnik, że któryś z tych dwóch zawodników wkrótce opuści klub. Vicente Forés, jeden z przedstawicieli Guaity przyznał, że sytuacja w bramce jest niewłaściowa, gdyż obydwaj chcieliby grać cały czas. „W końcu, któryś z nich będzie musial odejść", przyznał Fores w wypowiedzi dla serwisu Todo Mercado Web. Guaita ma podpisany kontrakt do 2015 roku, a klauzula jego odejścia wynosi 30 milionów.
Komentarze (121)