Mimo że FC Barcelona nie otrzymała jeszcze żadnego oficjalnego wniosku ze strony Realu Madryt w sprawie przesunięcia ligowego Klasyku z 2 na 1 marca, kataloński klub jest świadomy takiej możliwości.
W niedzielę informowaliśmy, iż władze Królewskich chcą przełożyć spotkanie na piątek, aby mieć więcej czasu na przygotowania do rewanżu z Manchesterem United w 1/8 finału Ligi Mistrzów. "Jeśli zwrócą się do nas z prośbą o przełożenie meczu, przekażemy tę sprawę do LFP i telewizji, które są odpowiedzialne za ustalenie harmonogramu spotkań", cytuje klubowe źródło dziennik Mundo Deportivo.
Barça zamierza wykazać więc dobrą wolę w tej sytuacji, dlatego ostatnie słowo należeć będzie do władz Ligi i telewizji, które niekoniecznie jednak zgodzą się na takie rozwiązanie. "Nie jest to kwestia, która zależy tylko od nas, ale także od Ligi, telewizji i drużyn biorących udział w rozgrywkach", dodaje źródło.
W tej sytuacji warto przypomnieć sytuację z maja 2009 roku. W związku z finałem Ligi Mistrzów w Rzymie (27 maja) Barcelona chciała przełożyć poprzedzający go ligowy mecz z Osasuną na piątek, aby mieć jeden dzień więcej na przygotowania. LFP nie wyraziła jednak na to zgody i Katalończycy musieli grać w sobotę, 23 maja.
Komentarze (34)