Na początku meczu wszystkie oczy zwrócone były na Víctora Valdésa, dla którego był to pierwszy występ na Camp Nou od momentu ogłoszenia swojej decyzji o nieprzedłużaniu kontraktu. Kibice stanęli na wysokości zadania i zgotowali bramkarzowi owację.
Gdy tylko Valdés pierwszy raz dotknął piłki w spotkaniu z Osasuną, z trybun dało się słyszeć gromkie brawa. Choć aplauz był słyszalny już w momencie wyczytania jego nazwiska przez spikera Manela Vicha, to dopiero w trakcie meczu dowiedzieliśmy się co tak naprawdę czują fani. Ci potrafili docenić Víctora w najlepszy możliwy sposób.
Tradycyjnie Valdés i Pinto jako pierwsi wyszli na rozgrzewkę i gdy spiker (Pep Callau) zapowiedział ich pojawienie się na murawie, z trybun dobiegły pierwsze brawa. Jak widać, kibice w Katalonii docenili wychowanka klubu, mimo że ten podjął decyzję o nieprzedłużaniu kontraktu z Barçą.
Komentarze (37)