Bramkarz Juventusu Turyn ujawnił, że 11 lat temu mógł trafić do Barcelony. Wybrał jednak Starą Damę, gdzie niemal od razu zaczął zdobywać tytuły.
- W 2001 roku miałem przejść do Barcelony. Barça zaczęła wygrywać w 2006, więc kto wie, co by się stało. Nie żałuję jednak, że wybrałem Juve - powiedział Gianluigi Buffon dla Todomercadoweb.
Włoski bramkarz od razu po przyjściu na Stadio delle Alpi (dawny stadion Juventusu) zaczął wygrywać tytuły. W 2002 roku był bohaterem Italii w trakcie mistrzostw świata w Korei i Japonii. Barça musiała się w tym okresie zadowolić Roberto Bonano, który trafił na Camp Nou w 2001. Argentyńczyk przyszedł za darmo, podczas gdy Buffon kosztował 8 miliardów peset, stając się najdroższym bramkarzem w historii futbolu.
Okazało się, że umiejętności Bonano nie wystarczyły na grę w Barcelonie, co potwierdziły również przypadki kupionych przez ówczesnego prezesa Joana Gasparta (za duże pieniądze) piłkarzy takich jak: Geovanni, Rochemback, Christanval czy Andersson.
W składzie był już wówczas inny bramkarz Richard Dutruel, który także notował wpadki. W 2002 roku do zespołu trafił Robert Enke, ale i on nie zrobił w Katalonii kariery; rok później w drużynie był już Turek Rüştü Reçber, brązowy medalista mundialu w Korei i Japonii, lecz po roku siedzenia na ławce, opuścił klub. A Buffon budował już wówczas swoją legendę w Juventusie.
Komentarze (47)