W rozmowie telefonicznej z EFE, Miralem Pjanić przyznał, że obserwują go wysłannicy Barcelony. Katalończycy mieli przyglądać się grze 22-letniego pomocnik Romy w meczu z Fiorentiną.
- Barça mnie obserwuje i sprawdza w moim obecnym klubie możliwość transferu. Przyglądali mi się w spotkaniu z Fiorentiną. To Roma musi podjąć decyzję w sprawie mojego odejścia. W klubie są osoby, które zajmują się tymi sprawami. Barça to klub, w którym chciałby grać każdy, dlatego to zaszczyt, że mnie obserwuje - powiedział Bośniak.
Mundo Deportivo cytuje z kolei źródła bliskie piłkarzowi, które potwierdzają "kontakty" Barcelony z Romą. Do tej pory nie było jednak żadnej formalnej oferty. Pjanić wyceniany jest na 22 mln euro.
Urodzony w byłej Jugosławii, wraz z rodziną wyemigrował do Luksemburga i choć grał w młodzieżowej kadrze tego kraju, jeśli chodzi o seniorską reprezentację wybrał grę dla Bośni. Miralem to wszechstronny zawodnik, który może grać na każdej pozycji w pomocy, a także na obu skrzydłach.
Kilka lat temu świat usłyszał o Pjaniciu, gdy ten w sezonie 2009/10 grał w Olympique Lyon i w 1/8 finału Ligi Mistrzów strzelił bramkę Realowi Madryt, która wyeliminowała drużynę Pellegriniego. Teraz, oprócz Barcelony, interesują się nim także Inter, Juve i Milan. Pjanić ma ważny kontrakt do 2015 roku i warto wspomnieć, że do Romy sprowadził go Luis Enrique w 2011 roku.
Komentarze (81)