Martín Demichelis nie miał w ątpliwości, która drużyna była na Rosaleda lepsza. Trener Málagi, Manuel Pellegrini żałował z kolei błędu, po którym Messi strzelił gola. Jego zdaniem, gdyby nie ta pomyłka, spotkanie mogło zakońćzyć się dla niego korzystnym wynikiem.
- W drugiej połowie chciałem bić brawo Barcelonie. Wracamy do domu z podniesionymi głowami, bo w pierwszej częsci stawiliśmy czoła najlepszej drużynie świata. Jednak gdy grając z Barçą popełniasz błąd, musisz znów zaczynać od środka boiska - powiedział Argentyńczyk w programie "El partido de las 12".
W nieco innym tonie na pomeczowej konferencji wypowiadał się trener Manuel Pellegrini. - Nie potrzebujemy takiego spotkania, aby wiedzieć, że pokonanie Barcelony wiele kosztuje. Popełniliśmy głupi błąd, który otworzył mecz. A potem dobra akcja w 4. minucie drugiej połowy dała wynik 2:0 i od tamtej chwili rywale grali bardzo swobodnie.
- Mam poczucie, że gdyby w pierwszej połowie nie padła bramka, mecz należałby do nas. Mam nadzieję, że w Barcelonie możemy zagrać dobre spotkanie, ale to będą inne pojedynki. Barça? Niesprawiedliwe są te porównania obecnej drużyny do tej sprzed kilku lat. To także wielka zasługa Tito Vilanovy.
Komentarze (28)