Na La Rosaleda FC Barcelona rozegra dziś pierwszy z trzech meczów z Málagą, ale nie wiadomo czy nie najtrudniejszy. Lider Primera División przyjeżdża na stadion czwartej drużyny Primera División, którą podrażniła ubiegłotygodniowa porażka z Deportivo. Będzie się działo.
Dzisiejszy rywal Barçy to klub nie mający sukcesów na koncie, a w Europie jego największym osiągnięciem jest ćwierćfinał Pucharu UEFA w sezonie 2002/03. W 2010 roku w andaluzyjską drużynę zainwestował jednak szejk Abdullah ben Nasser Al Thani, kupując m.in. Julio Baptistę, Ruuda van Nistelrooya, Martína Demichelisa i Santiego Cazorlę. Trenerem został zwolniony właśnie z Realu Madryt Manuel Pellegrini, który na początku obecnego sezonu dał Maladze historyczny awans do Ligi Mistrzów. Niestety, ze względu na zaległości finansowe, UEFA wykluczyła klub z jednej edycji europejskich pucharów w okresie najbliższych czterech lat, począwszy od sezonu 2013/14.
W sześciu ostatnich ligowych spotkaniach Boquerones zanotowali cztery zwycięstwa i dwie porażki. Wygrali z Sevillą (2:0), Granadą (4:0), Valencią (4:0) i Realem Madryt (3:2), a przegrali z Getafe (0:1) i Deportivo (0:1). Jesienią w Europie radzili sobie jednak znakomicie i wygrali grupę C Ligi Mistrzów, nie przegrywając żadnego meczu. Bez porażki fazę grupową ukończyły jeszcze tylko Schalke 04, Borussia Dortmund i Juventus.
Joaquín, Duda, Saviola, Santa Cruz, Toulalan, Demichelis, Camacho, Portillo to piłkarze cieszący się uznaną marką, ale szczególną uwagę trzeba zwrócić na bramkarza Willy'ego Caballero i wielką nadzieję hiszpańskiego futbolu, Francisco ‘Isco’ Alarcóna Suáreza. Młody gracz Málagi poszedł w ślady Messiego, Fàbregasa czy Rooneya i w 2012 roku zdobył nagrodę Golden Boy przyznawaną dla najlepszego młodego piłkarza przez włoski dziennik Tuttosport. Isco zdobył w tym sezonie siedem bramek - pięć w Lidze i dwie w Lidze Mistrzów.
Jak do tego meczu przygotowuje się Barcelona? Jordi Roura zapewnia, że nie ma specjalnego planu i ostrzega, że drużyna w końcu przegra jakiś mecz. Jeśli jednak dziś zdobędzie przynajmniej jeden punkt, zanotuje punktowy rekord na półmetku sezonu, poprawiając osiągnięcie Pep Teamu z sezonu 2010/11, który po 19 kolejkach miał na koncie 52 punkty. Wciąż nie wiadomo czy na ławce rezerwowych usiądzie Tito Vilanova, pewne jest natomiast, że poleci wraz z drużyną do Andaluzji.
Śmiało można stwierdzić, że Barça ma patent na Málagę, choć dawno nie mierzyła się z tak silną kadrowo drużyną Boquerones. Katalończycy wygrali ostatnich osiem spotkań ze swoim dzisiejszym rywalem, czyli wszystkie pod wodzą Pepa Guardioli. W ostatnich dziesięciu latach zanotowali tylko jedną porażkę, choć przypomnijmy, że była ona bardzo bolesna. 3 grudnia 2003 roku Málaga rozbiła zespół Franka Rijkaarda 5:1, co sprawiło, że posada Holendra wisiała na włosku. Barcelona odbiła się jednak od dna, a jak wyglądały kolejne sezony Rijkaarda wszyscy dobrze pamiętamy.
Jeśli chodzi o kadrę na niedzielny mecz, wczoraj wieczorem wypadł z niej David Villa, ale Guaje i tak nie wybiegłby w podstawowym składzie. Barça ma teraz duży komfort jeśli chodzi o obsadę niemal każdej pozycji i trenerzy z pewnością cieszą się z takich "problemów bogactwa". Szansa na powiększenie przewagi nad Realem Madryt do 18 punktów jest bardzo realna, ale pamiętajmy, że Málaga to rywal, który postawi na własnym boisku bardzo trudne warunki.
Ostatnie mecze między drużynami:
| Data | Mecz |
| 2 maja 2012 | Barcelona - Málaga 4:1 |
| 22 stycznia 2012 | Málaga - Barcelona 1:4 |
| 21 maja 2011 | Málaga - Barcelona 1:3 |
| 16 stycznia 2011 | Barcelona - Málaga 4:1 |
| 27 lutego 2010 | Barcelona - Málaga 2:1 |
| 26 września 2009 | Málaga - Barcelona 0:2 |
| 22 marca 2009 | Barcelona - Málaga 6:0 |
| 1 listopada 2008 | Málaga - Barcelona 1:4 |
Komentarze (352)