"W tej informacji nie ma krzty prawdy" - powiedział German Tkaczenko, członek zarządu Anży Machaczkała. Tym samym skomentował ostatnie doniesienia prasowe o rzekomej wielkiej ofensywie klubu z Dagestanu, który miał być skłonny wyłożyć 250 mln euro na Leo Messiego i zaoferować mu bajeczny kontrakt.
- Samo zadanie takiego pytania oznacza nie zrozumienie tego, jak wygląda projekt sportowy Anży, jakie są jego zasady i priorytety - dodał Tkaczenko na łamach rosyjskiego dziennika Sport-Express. Leo miał podobno odrzucić ofertę Rosjan opiewającą na 30 mln euro rocznie i trzyletni kontrakt. Teraz wiadomo już, że przedłuży umowę z Barceloną do 2018 roku.
Właścicielem Anży Machaczkała jest rosyjski multimilioner Sulejman Kerimow, którego majątek szacowany jest na 8 miliardów dolarów. Klub z Dagestanu, który zajmuje obecnie drugie miejsce w lidze rosyjskiej, ma w swoich szeregach najlepiej opłacanego piłkarza świata - Samuela Eto'o, który zarabia 20 mln euro rocznie.
Komentarze (21)