Pokaz siły lidera

Makaj

16 grudnia 2012, 20:05

Własne/fot. Sport

2084 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:1

Herb FC Barcelona

Atlético Madryt

ATM

  • Adriano Correia 36'
  • Sergio Busquets 45'
  • Lionel Messi 57', 88'
  • 31' Radamel Falcao 

Barcelona pokonała 4:1 Atlético Madryt i powiększyła przewagę w tabeli zarówno nad ekipą Diego Simeone, jak i drużyną Realu Madryt, który niespodziewanie zremisował dziś 2:2 z Espanyolem.

Kibice mogli być zaskoczeni wyjściową jedenastką Barcelony, w której zabrakło Alvesa i Davida Villi. W ich miejsce Tito Vilanova desygnował do gry Adriano oraz Alexisa.

Spotkanie gigantów Ligi BBVA lepiej rozpoczęli goście. W 9. minucie blisko pokonania Valdésa był Falcao, który po dośrodkowaniu Koke głową chciał skierować piłkę do siatki, ale na szczęście dla Barcelony trafił w słupek. Kolejna groźna sytuacja, również w wykonaniu gości, miałą miejsce w 24. minucie. Koke szybko wykonał rzut wolny, zagrał do wybiegającego Falcao, lecz Kolumbijczyk w sytuacji sam na sam z Valdésem nieczysto trafił w piłkę i futbolówka po jego uderzeniu poszybowała obok bramki.

Co się odwlecze, to nie uciecze. W 31. minucie piłkę w środku boiska stracił Messi, Diego Costa błyskawicznie zagrał do Falcao, który trzecią szansę już wykorzystał. Strzelec pięciu goli w poprzedniej ligowej kolejce ze stoickim spokojem przerzucił piłkę nad interweniującym Valdésem i dał gościom prowadzenie.

Wyrównanie nastąpiło już pięć minut później. Iniesta przerzucił piłkę na prawą stronę do Adriano, a Brazylijczyk zszedł do środka i przymierzył w samo okienko bramki Courtoisa. Była to piąta bramka Adriano w tym sezonie i z pewnością najpiękniejsze trafienie byłego gracza Sevilli.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, Barça wzięła sprawy w swoje ręce. Ostatnie 180 sekund pierwszej połowy to hokejowy zamek w wykonaniu podopiecznych Tito Vilanovy, zakończony bramką. Po rzucie rożnym zakotłowało się w polu karnym Atlético, piłka znalazła się pod nogami Busquetsa, który nie zastanawiał się długo i uderzeniem z pięciu metrów wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Druga połowa nie stała już na tak wysokim poziomie. Można było odnieść wrażenie, że bramka Busquetsa podcięła skrzydła gościom, którzy nie kwapili się do ataków.

W 57. minucie pierwszą dobrą okazję miał Leo Messi i Argentyńczyk od razu umieścił piłkę w siatce. Po kontrze Barçy Alexis zagrał do geniusza z Rosario, który mocnym strzałem w długi róg podwyższył wynik spotkania. 89. gol w 2012 roku!

Po bramce Messiego na boisku wiało nudą. Obraz gry w niczym nie przypominał tego z pierwszej części, gdy co chwilę mieliśmy akcje pod jedną lub drugą bramką. Uwagę kibiców bardziej niż mecz absorbowała rozgrzewka Davida Villi, który w końcu pojawił się na murawie w 79. minucie, zmieniając Pedro.

W 80. minucie dogodną okazję miał Iniesta, ale jego uderzenie lewą nogą z 15 metrów nogami wybronił Courtois.Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Messi dopełnił dzieła zniszczenia, wykorzystując wielbłąd Godina. Urugwajczyk piętą zagrywał w swoim polu karnym, na miejscu był jednak najlepszy piłkarz świata, który przejął futbolówkę i podcinką ustalił wynik spotkania.

I na koniec garść statystyk. Adriano jest pierwszym obrońcą od czasów Koemana, który w pierwszych 16 kolejkach zdobył pięć goli. Ponadto Leo Messi po raz pierwszy w swojej profesjonalnej karierze zdobył gola w szóstym kolejnym spotkaniu. Co więcej, to szósty dublet z rzędu Argentyńczyka i do wyrównania rekordu Zarry brakuje dwóch goli w meczu z Realem Valladolid.

Leo Messi ma już na koncie 25 bramek w tym sezonie ligowym, co jest dorobkiem lepszym niż zestawienie trafień Cristiano (14), Benzemy (3) i Higuaína (7). Ogólnie Argentyńczyk 90 razy trafiał do siatki rywali w bieżącym roku i osiągnięcie to może poprawić za tydzień w ostatnim meczu Barcelony w roku 2012. Barça powiększyła ponadto przewagę do dziewięciu punktów nad drugim w tabeli Atlético oraz do 13 nad trzecim Realem.

Za nami dopiero szesnaście kolejek, do końca pozostają 22 rundy spotkań. Wszystko się może zdarzyć, ale czy ktokolwiek w to wierzy?

Ankieta

Który piłkarz Barcelony był, według Ciebie, najlepszy w meczu z Atletico?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2084)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze