5-10-15: Real Betis

Gilu

9 grudnia 2012, 17:18

6 komentarzy

2007/08: FC Barcelona – Real Betis 3:0

04.11.2007, 11. kolejka

Przed 11. kolejką Barcelona byłą druga ze stratą czterech punktów do pierwszego Realu Madryt. Betis radził sobie źle i zajmował dopiero siedemnaste miejsce mając tyle samo „oczek”, co znajdujące się w strefie spadkowej Getafe. Katalończycy nie mogli skorzystać z usług kontuzjowanych José Edmílsona, Samuela Eto’o i Deco. Poważniejsze straty miał zespół prowadzony przez Héctora Cúpera, który musiał sobie poradzić bez Nano, Davida Rivasa, Melliego, Davida Odonkora, Rafaela Sóbisa i Capiego oraz zawieszonego Damii Abelli.

Od początku Katalończycy kontrolowali grę. Bardzo aktywny był Thierry Henry, który gola mógł zdobyć już w 15. i 21. minucie, ale brakło mu wówczas skuteczności. Francuz w końcu zdobył swoją bramkę wykorzystując dobre podanie Andrésa Iniesty. W drugiej połowie dwa trafienie z bezpośrednich rzutów wolnych dołożył Ronaldinho.

Barcelona wykorzystała potknięcie Realu Madryt, który przegrał na wyjeździe z Sevillą 0:2 i zmniejszyła stratę do lidera do jednego punktu. Betis spadł na przedostatnie miejsce w tabeli.

FC Barcelona – Real Betis 3:0

  • 1:0 Henry (33’)
  • 2:0 Ronaldinho (53’)
  • 3:0 Ronaldinho (92’)

Barcelona: Valdés, Zambrotta (75’ Márquez), Thuram, Puyol, Abidal, Y. Touré, Xavi (83’ Gudjohnsen), Iniesta, Messi, Ronaldinho, Henry (80’ Bojan); Trener: Frank Rijkaard

Betis: Ricardo, Ilič, Juanito, Lima, Babić, Somoza (75’ Arzu), Juande, Pavone (62’ José Mari), Rivera, M. González, Edu; Trener: Héctor Cúper

Żółte kartki: Juanito (26’), Babić (37’), Juande (89’)

Arbiter: Fernando Teixeira Vitienes (Kantabria)

Stadion / widzów: Camp Nou / 73.704

Obejrzyj skrót tego spotkania

2002/03: Real Betis – FC Barcelona 3:0

28.09.2002, 4. kolejka

Mecz odbył się w oddalonej o około 100 km od Sewilli Huelvie, gdyż na Betis nałożona została kara przez władze La Liga. Przed spotkaniem Barcelona zajmowała czwarte miejsce w tabeli z siedmioma punktami na koncie i stratą dwóch do prowadzącej Celty Vigo. Betis uzbierał cztery „oczka”, ale miał jedno rozegrane spotkanie mniej.

Barcelona zaczęła spotkanie dobrze, groźna sytuację stworzył sobie Javier Saviola, ale Argentyńczyk nie trafił w bramkę. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Betisu. W 25. minucie wywalczyli rzut karny po faulu Víctora Valdésa na Capim. „Jedenastkę” na gola zamienił były gracz Barçy, Alfonso Pérez. Zespół z Sewilli czuł się dobrze w swojej grze, której głownym założeniem było przeszkadzanie Katalończykom. Bardzo dobrze na skrzydle grał Joaquín Sánchez, który po indywidualnej akcji w 66. minucie podwyższył rezultat na 2:0. Wynik spotkania ustalił w 83. minucie Fernando Varela.

Po tej porażce Barcelona momentalnie spadła na ósmą pozycję. Nowym liderem została Valencia, która pokonując u siebie Rayo Vallecano 3:0 wykorzystała potknięcie Celty Vigo, która zremisowała na własnym obiekcie 2:2 z Málagą.

Real Betis – FC Barcelona 3:0

  • 1:0 Alfonso (25’, kar.)
  • 2:0 Joaquín (66’)
  • 3:0 Varela (83’)

Betis: Prats, Varela, Juanito, Arzu, L. Fernández, Assunção (86’ Fernando), Ito, Joaquín, Capi, Denilson (76’ Benjamin), Alfonso (82’ Casas); Trener: Víctor Fernández

Barcelona: Valdés, Puyol, F. de Boer, F. Navarro, Mendieta, Xavi (72’ Gerard), Cocu, Motta (46’ Gabri), Saviola (61’ Geovanni), Luis Enrique, Kluivert; Trener: Louis van Gaal

Żółte kartki: Assunção (44’), Varela (75’), Casas (87’) – Motta (44’), Gabri (55’), Luis Enrique (87’)

Arbiter: Antonio Rubinos Pérez (Madryt)

Stadion / widzów: Nuevo Colombino / 19.500

1997/98: Real Betis – FC Barcelona 0:2

07.04.1998, 17. kolejka

W pierwotnym terminie (17 grudnia 1997 roku) spotkanie nie odbyło się z powodu obfitych opadów deszczu, jakie nawiedziły w tym czasie Sewillę. Przed tym meczem pozostałe zespoły miały rozegrane już po 32 spotkania. Barcelona była liderem z przewagą ośmiu punktów nad drugim Realem Madryt. Betis znajdował się na siódmej pozycji.

Od pierwszych minutach skoncentrowana Barcelona naciskała mocno na Betis, ale również andaluzyjska drużyna była dobrze poukładana. Zwycięstwo zapewnili Katalończykom w drugiej połowie dwaj Brazylijczycy. Najpierw po dośrodkowaniu Luísa Figo z rzutu rożnego Barceloną na prowadzenie strzałem głową wyprowadził Giovanni Silva. Kilka minut później po kolejnym kornerze i zamieszaniu w polu karnym piłkę w siatce umieścił Rivaldo.

Z jedenastoma punktami przewagi nad drugim Realem Madryt już chyba tylko trzęsienie ziemi mogło odebrać Barcelonie zdobycie pierwszego od czterech lata mistrzostwa Hiszpanii.

Real Betis – FC Barcelona 0:2

  • 0:1 Giovanni (53’)
  • 0:2 Rivaldo (61’)

Betis: Prats, Merino, Otero, Fernando, Cañas, Olías, Alexis, Jarni (60’ Nađ), Finidi, Oli, Cuéllar; Trener: Luis Aragonés

Barcelona: Hesp, Nadal, Bogarde, Ferrer, Celades, Reiziger, Giovanni, Luis Enrique (82’ Amor), Figo (72’ Ćirić), Anderson, Rivaldo; Trener: Louis van Gaal

Żółte kartki: Alexis (24’), Olías (27’), Otero (39’) – Figo (30’), Giovanni (57’)

Arbiter: José López de la Fuente (Galicja)

Stadion / widzów: Benito Villamarín / 44.000

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze