Nie minęło 13 minut meczu w Walencji i boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Dani Alves. Brazylijczyk został kopnięty przez Iborrę przy próbie przejęcia piłki przy linii końcowej.
Dobrą wiadomością jest to, że Alves o własnych siłach zszedł z boiska i nie udał się do szatni, a usiadł na ławce rezerwowych. Wskazuje to, że uraz nie jest poważny. Wstępne prognozy medyczne mówią, że piłkarz naciągnął mięsień dwugłowy prawego uda.
Brazylijski obrońca ma w tym sezonie pecha, bowiem to jego czwarta kontuzja mięśniowa w tym sezonie w ciągu zaledwie trzech miesięcy.
Komentarze (42)