Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Montoya 2, a Messi 6,5". Tylko rzeczowe, spójne i kulturalne komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: challenger, Ściah
Informujemy, że komentarze przy ocenach za mecz na Celtic Park przyniosły zmiany kilku ocen. Ilość wpisów zdecydowanie poszła tym razem w jakość i dziękujemy za tyle wartościowych uwag. Zachęcamy przy tej okazji do częstszego wypowiadania się przy tekstach ocenowych - opinie z wielu klawiatur zawsze brzmią wiarygodniej niż forowane przez 1-2 komentujących.
Valdés – 6,5 – Świetna parada po główce będącego w świetnej formie w tym sezonie Hemeda (22'), gdy pół stadioniu widziało już piłkę w siatce. Valdes puścił co prawda wszystkie pozostałe strzały Mallorki lecące w światło bramki, ale niesprawiedliwością byłoby obarczać za nie winą golkipera Barcy. Przerwał kilka kąśliwych dośrodkowań i jest wreszcie choć trochę lepiej z grą nogami. Bliski wyciągnięcia karnego, ale tym razem się nie udało.
Alves – 5,5 – 20 strat, fiu fiu. Jeden z nas wystawia oceny już trzeci rok i takiej liczby nie pamięta nawet u napastnika... Zaczął z animuszem (strzałem z 9 minuty zachęciwszy kolegów do uderzeń z daleka), lecz prócz 8 odbiorów zdarzało się Daniemu zagapić po wycieczce na połowę gospodarzy czego efektem m.in. "samotność" Pereiry przy akcji bramkowej; ograny także przed akcją na karnego. Jednowymiarowe ocenianie postawy wracającego po kontuzji Brazylijczyka byłoby jednak pozbawione logiki. Dani często bywał niedokładny w swoich zagraniach, ale swoją aktywnością pod linią boczną nieustannie dawał partnerom okazję do oskrzydlania akcji wśród gąszczu nóg rywali. Pomni słabej gry piłką Daniego z Celtą, koledzy (szczególnie Messi i Xavi) rzadko obdarowywali go piłką, ale na przełomie pierwszej i drugiej połowy Alves kilkoma szarpnięciami zrobił z niej sensowny użytek. Ściągał na siebie obrońców i w tempo obiegał kolegów - choć oczywiście precyzja jego zagrań wołała o pomstę do nieba. Wyjątki były nieliczne, ale... bez centry na Sancheza nie byłoby gola na 2:4.
Piqué – 7 – Pewność gry wychowanka nie była doskonała, ale obrona z Gerardem w składzie wyglądała o niebo lepiej niż ostatnimi czasy. Pique często dawał jej spokój i skuteczność interwencji. Zaliczył aż 15 odbiorów i bardzo dobrze wyprowadzał piłkę. Na delikatny minus brak porozumienia z Mascherano w kryciu rywala w 22. minucie i bliższego zabezpieczenia Argentyńczyka . Do reszty poczynań zastrzeżeń brak, choć trzeba przyznać, że mecz nie toczył się w jego strefie i poza akcjami bramkowymi Geri nie miał wiele pracy.
Mascherano – 4 – W przekroju całego spotkania prezentował się naprawdę dobrze. Obecność Piqué wyraźnie dodała pewności w grze Argentyńczyka... ale niestety tylko do czasu. Zamiast wyekspediować piłkę w trybuny w 55 minucie, dał się jej oszukać, odbić od murawy, a na dokładkę przepchnąć Víctorowi. Mallorca dostaje wymarzoną okazję na gola i powrót do gry. Swoim błędem Masche samodzielnie zawalił gola, nie dając nawet kolegom czasu na reakcję. Pokazał skuteczność przy innych okazjach i zaliczył dziewięć odbiorów, ale przy innym wyniku końcowym byłby głównym winowajcą potencjalnej remontady.
Alba – 7 – Niewiele akcji z Tello i generalnie mniej widoczny w ataku niż w poprzednich meczach, ale widocznie takie były zalecenia Tito. Przede wszystkim w oczy rzuciła się świetna dyspozycja Alby przy przechwytywaniu piłek. Kilkakrotnie stopował podania rywali wyglądające na zalążek groźnych kontr. Sumując dokonania Jordiego w defensywie widzimy świetną statystykę 14 odbiorów, ale ma jeszcze rezerwy w timingu i kryciu. Szkoda, że nie zdążył w porę do Victora.
Busquets – 6,5 – Wraz z Albą dobrze powstrzymywał otwierające piłki do napastników gospodarzy, 8-krotnie przechwytując futbolówkę i przerywając parę innych akcji. Trzymał pieczę nad defensywą, ale przede wszystkim wykonał świetną robotę przy konstruowaniu akcji, dobrze współpracując z Xavim i Ceskiem. W 30. minucie dobrze podał do wychodzącego na pozycję Alvesa, który nie wykorzystał okazji do oddania strzału. Przekazując piłkę Messiemu miał swój mały udział przy jego pierwszym golu, ale z kolei duży minus należy się Busiemu za niepotrzebne zagranie ręką w polu karnym. Słuszna decyzja arbitra.
Xavi – 8,5 (ZM*) – Świetny występ Xaviego, który pociągał za wszystkie sznurki w barcelońskiej ofensywie. Pomimo wielkiego tłoku na połowie gospodarzy, raz po raz rozprowadzał akcje zaczepne, wzdłuż i wszerz. Strzelił piękną bramkę z rzutu wolnego, nie dając żadnych szans bramkarzowi Mallorki. Z ogromnym wyczuciem uspokoił grę drużyny, gdy po drugim golu gospodarzy zrobiło się nerwowo. Mało aktywny w defensywie, ale z Ceskiem u boku nie było takiej potrzeby. Bohater meczu.
Fàbregas – 6,5 – W systemie gry Barcy wciąż potrzebuje troszkę więcej miejsca i czasu na decyzję niż koledzy o dłuższym stażu w zespole, więc przy gęstej obronie Mallorki często zostawał pod kołem środkowym i wracał się pod własną bramkę. Swoją ruchliwością potrafił też tworzyć zagrożenie bez futbolówki przy nodze. W grze piłką jakby speszony popisami Xaviego, w ogóle nie próbował prostopadłych zagrań, o które prosiła się ustawiona wszerz defensywa Mallorki. Gdy jednak zdecydował się na bardziej zdecydowanie zagranie - od razu były efekty, Za faul na nim arbiter podyktował rzut wolny, z którego gola strzelił Xavi; swój udział miał również przy bramce Tello, tuż przed przerwą precyzyjnie dzieląc się z nim piłką. Wspominając o 4 odbiorach Ceska podkreślić należy bardzo ważną interwencję z 52. minuty, którą naprawił błąd Alvesa i uratował zespół przed utratą gola. Nie zrobił różnicy, ale w tym klubie nie zawsze musi - notując ostatnio występy przeciętne lub wybitne, tym razem Fabs spisał się po prostu "dobrze".
Villa – 4 – Zaangażowanie i wpływ na grę Asturyjczyka tym razem oszczędne, a występ mało przekonujący. OK, nie dostawał wielu piłek, ale też niespecjalnie się do nich garnął. Brakowało ruchliwości, szczególnie na początku pierwszej połowy, którą zaczął na prawym skrzydle. Później widziany częściej w środku ataku, ale prócz próby wykorzystania kąśliwego zagrania Tello - konkretów z tego nie było. Niewiele wniósł do gry, niewiele zepsuł. Nota "wyrozumiała".
Messi – 8 – Ocena za skuteczność. Nie zawsze wykorzystywał wolne strefy (inna rzecz, że rywale nie cofali nóg), ale dwa gole w takim meczu mają swoją wartość. W 20. minucie ładnie wyłożył piłkę Xaviemu, a pierwszą połowę ukoronował golem poprzedzonym indywidualną akcją. Plus za decyzję, za całą resztę płaci Dudu Awat. A golazo w najbardziej potrzebnej zespołowi chwili, które „zabija” mecz goniącemu wynik rywalowi - docenić wypada szczególnie. Messi może raz po raz niknąć w gąszczu obrońców rywala, podjąć kilka błędnych decyzji z rzędu, może sobie nawet przetruchtać ten czy inny fragment meczu - aż dostanie spłachetek przestrzeni i bramkarze nie mają czego zbierać. Ukłony.
Tello – 7,5 – Ocena za całokształt. Nie jest piłkarzem kompletnym ani nieomylnym, ale był w sobotę niezmordowany w swoich próbach łamania defensywy Wyspiarzy. I znowu, i dalej, i jeszcze raz. Biegał, kiwał, strzelił, podawał. Nie wszystko mu wyszło, ale efekty były. Prócz typowej dla siebie dynamiki, widzieliśmy w jego grze inteligencję (nie pchał się na siłę mając na skrzydle obrońcę) i zdolność do świetnych podań w tempo otwierających przestrzenie partnerom. Patrząc na postawę Tello przez całą pierwszą połowę, krzyczano w niejednej cervezerii: „Tak jest, dzieciaku, tego brakowało w Szkocji!”. Urodziwy gol był tylko jednym z wielu udanych zagrań Tello sprzed przerwy. Później z mniejszym wpływem na grę i wynik, ale w przekroju całego meczu miał ożywczy wpływ na grę zespołu, dając tak potrzebną dynamikę i element nieprzewidywalności.
Rezerwowi:
Alexis – 7 – Idealnie wprowadził się do gry już w chwilę po wejściu, notując świetną asystę przy golu Messiego. Mało brakowało a w 83. minucie jego dobre podanie przeciąłby Messi. Pięć minut później wyszedł na pozycję, został chwilowo zatrzymany przez Awata, ale zdołał dobrze podać do Leo, który dogodną okazję jednak zmarnował. Chilijczyk zdecydowanie dał radę i mimo krytyki mediów o jego nieskuteczność, nadal gra niezwykle altruistycznie względem Messiego.
Bartra – bez oceny – Młody defensor grał króciutko, ale wypada odnotować bezbłędną postawę i wysoką koncentrację. Ważny przechwyt w końcowych minutach.
Montoya – bez oceny – Zrobił dobre wrażenie. Na nic więcej nie starczyło czasu.
* Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarca.com
Komentarze (53)