Tello drybluje i strzela

Wiktor

12 listopada 2012, 16:50

Mundo Deportivo

105 komentarzy

Maskotka Mallorki, "Dimonió", nie była jedynym demonem na Estadio Iberostar, gdzie jeszcze kilka lat temu klubowy imp nie przestawał swoimi widłami drażnić Bojana, Daniego Alvesa, Yaya Touré, a nawet Pepa Guardiolę. Jednak to Barça miała w swoich szeregach diabła znacznie bardziej groźnego, Cristiana Tello.

Skrzydłowy rozpoczął spotkanie uzupełniając ofensywne tridente tworzone także przez Villę i Messiego po tym, jak nie zagrał ani minuty na Celtic Park oraz przeciwko Celcie na Camp Nou. Występ okrasił golem i świetną dyspozycją. Jego walka i poświęcenie zostały nagrodzone 90 minutami gry. Skrzydłowy z Sabadell powrócił na pierwszy plan i znów pokazał swoją wyjątkową szybkość na lewej flance.

CT-37, przez Guardiolę nazywany "pociskiem", nie ustawał w nękaniu Vermiliona, co poskutkowało golem po wspaniałym uderzeniu, po którym Aouate mógł się tylko wkręcić w ziemię niczym śruba. Wynik w tamtym momencie - 0:3.

Tello, który ostatnie oficjalne spotkanie rozegrał w ramach Pucharu Króla w Vitorii przeciwko Alavés (zastąpił Villę w 70. minucie), nie grał w lidze od 8. kolejki, szalonego meczu na Riazor przeciwko Deportivo (4:5), w którym był autorem gola na 0:2, po wykończeniu świetnego dogrania Messiego.

Wczoraj Tito Vilanova nagrodził Tello 90 minutami gry, czymś co nie nastąpiło od pierwszego meczu sezonu, gdy piłkarz rozegrał całe spotkanie z Realem Sociedad na Camp Nou (5:1).

To jego siódmy ligowy mecz, wszystkie, w których grał, zakończyły się zwycięstwem, a on wypadał w nich bardzo dobrze. Tello włącza się i wygrywa walkę o miejsce w niszczycielskim ataku Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (105)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze