Jutro FC Barcelona po raz piąty zagra na wyjeździe z Celtikiem. Dotychczasowy bilans Katalończyków na Celtic Park to 2 zwycięstwa, remis i porażka.
Historia pojedynków dwóch jutrzejszych rywali sięga 1964 roku, gdy mierzyli się oni w drugiej rundzie Pucharu UEFA. Po zwycięstwie 3:1 na Camp Nou, Barça zremisowała w Szkocji 0:0 i awansowała do kolejnej fazy.
Na następne starcie między Celtikiem i Barceloną musieliśmy czekać aż 40 lat, do 2004 roku. Tym razem, w 1/8 finału Pucharu UEFA, u siebie Szkoci wygrali 1:0 i po bezbramkowym remisie w rewanżu, awansowali do ćwierćfinału. Barçę prowadził już wówczas Frank Rijkaard, dla którego pierwszy sezon na Camp Nou nie był zbyt udany.
Kolejne dwie wizyty w Glasgow były już dla Dumy Katalonii bardziej udane. We wrześniu 2004 roku, w ramach pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, Barça wygrała na Celtic Park 3:1 po golach Deco, Giuly'ego i Larssona. Trzy i pół roku później, także w Lidze Mistrzów, tyle że w 1/8 finału, podopieczni Franka Rijkaarda zwyciężyli tam 3:2, a bramki zdobyli Messi (dwie) i Henry.
Jak pokazuje historia, Szkocja nigdy nie była dla Barcelony zbyt gościnna. Jeśli udawało się odnieść zwycięstwo, było ono wybiegane i wywalczone po trudnej walce z zespołem, którego twardy i defensywny styl "nie leży" katalońskim wirtuozom. W środę ponownie czeka nas więc ciężka przeprawa.
Komentarze (17)