Leo Messi strzelił wczoraj swoją bramkę numer 300 w oficjalnych spotkaniach, jakie rozegrał w swojej karierze. Ponadto argentyńskiego cracka dzielą już tylko dwa gole od wyniku Pele i 12 od rekordu Gerda Müllera.
Messi zdobył w tym roku kalendarzowym 73 gole - tylko o 2 mniej niż w 1959 słynny Pele. Do rekordowego wyczynu Gerda Müllera z 1972 roku brakuje mu tylko albo aż 12 trafień. Czy w dwa miesiące Leo jest w stanie pobić ten wynik? W tym roku może wystąpić jeszcze w 16 spotkaniach (15 w Barcelonie 1 w reprezentacji).
Póki co Argentyńczyk jest liderem klasyfikacji Pichichi, mając na koncie 13 bramek. Wczoraj zaliczył swoje trafienia numer 300 i 301. Na tę liczbę składa się 270 goli dla Barçy (182 w Lidze, 20 w Copa del Rey, 53 w Lidze Mistrzów i 15 w Superpucharach Hiszpanii i Europy oraz Klubowych Mistrzostwach Świata) i 31 dla reprezentacji Argentyny.
Ponadto, jak poinformował na Twitterze @2010misterchip, Messi stał się trzecim najlepszym strzelcem FC Barcelony biorąc pod uwagę wszystkie bramki - te ze spotkań oficjalnych i towarzyskich. Na czele tego rankingu znajduje się Alcántara z 369 bramkami, na drugim miejscu jest Samitier, mając 333, a na trzecim właśnie Leo, który wczoraj wyprzedził Kubalę, który strzelił dla klubu 280 goli.
Mało? Jeśli tak, to warto zapamiętać, że Messi stał się pierwszym piłkarzem grającym w lidze hiszpańskiej, który w roku kalendarzowym zdobył 44 bramki. Argentyńczyk wyprzedził tym samym Cristiano Ronaldo, który miał 43 trafienia. Dwa trafienia w Vallecas pozwoliły także crackowi Barçy awansować do czołowej dziesiątki klasyfikacji wszech czasów najlepszych strzelców Primera División.
Komentarze (71)