Gol Messiego i... Vilanovy

Looky

11 października 2012, 15:23

Mundo Deportivo

56 komentarzy

Analitycy i piłkarscy kibice przyglądają się strategii przy rzutach rożnych, rzutach wolnych pośrednich i innych elementach gry w piłkę. Mniej uwagi przywiązuje się natomiast do rzutów wolnych bezpośrednich, bo przecież trzeba po prostu czekać na ustawienie muru i uderzyć. Czy aby na pewno?

Przez cztery lata w sztabie Pepa Guardioli to Tito Vilanova odpowiedzialny był za meczową strategię. Jednym z jego założeń, gdy to Barça miała stały fragment gry, było ustawienie dwóch lub trzech graczy swojej drużyny w murze. Wszystko po to, aby zasłonić piłkę i utrudnić interwencję bramkarzowi rywala. Tak właśnie było w niedzielę na Camp Nou, gdy Messi pokonał Casillasa. Trzech piłkarzy w barwach blaugrana staje w murze i zasłania lecącą piłkę. Tego samo nie udało się zrobić w spotkaniu z Sevillą, mimo że strzał Messiego był naprawdę bardzo dobry. W murze przeciwnika stał jednak wtedy tylko jeden gracz Barcelony - jak widać podopieczni Vilanovy nie zawsze pamiętają o wszystkich taktycznych założeniach.

Przed niedzielnym Klasykiem Tito szczególnie uczulał jednak swoich piłkarzy na ten element. Rzut wolny dla nas - trzech zawodników do muru. Tym razem poskutkowało, bo zasłonę zrobili Pedro, Busquets i Iniesta, ściśle współpracując przy uderzeniu Messiego. Uderzeniu bardzo dobrym, choć nie tak znakomitym jak strzał, który Leo oddał tydzień wcześniej - z Sevillą. Tam Palop odbił jednak piłkę, bo zdążył wcześniej zareagować.

Zdjęcia obrazujące tę sytuację pokazują, że Casillas stał zbyt daleko od bliższego słupka, a dodatkowo nie mógł zobaczyć piłki dopóki ta nie minęła graczy stojących w murze. Iker wyraźnie spóźnił się z interwencją, za późno wyskakując z miejsca. W fabryce Vilanovy wyprodukowana więc kolejna bramka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze