Powrót Andrésa Iniesty do składu oznacza, że w niedzielnym Klasyku Cesc Fàbregas lub Alexis Sánchez usiądzie na ławce rezerwowywch. Kto będzie "ofiarą"?
Obaj zawodnicy dopiero co przełamali bramkową niemoc i wydają się wracać do dobrej formy. Iniesta to jednak piłkarz, który musi wybiec na boisko, bo z nim druga linia Barçy nabiera magicznej lekkości i zyskuje to, co w Gran Derbi jest niezbędne. Andrés po prostu robi różnicę.
W ostatnich meczach rolę ofensywnego pomocnika pełnił Fàbregas, a Xavi grał bliżej Busquetsa. Gdy do składu wróci Iniesta, obaj pomocnicy będą mieli taką samą przestrzeń, zostawiając całą przestrzeń w środku dla Messiego i dwóch skrzydłowych.
A jeśli w składzie zostanie Cesc, a na ławce usiądzie Alexis? Andrés zagra zapewne w pomocy, więc Fàbregas będzie musiał przejść na inną pozycję. Nie trafi raczej na skrzydło, można spodziewać się, że będzie pełnił podobną rolę, jak w reprezentacji Hiszpanii, dzieląc strefę z Leo Messim.
Tito Vilanova ma wiele opcji taktycznych. Na boisko może wejść przecież Tello, a może być też tak, że na placu gry zabraknie Pedro i wtedy Alexis oraz Cesc wystąpią od pierwszej minuty. Pewne jest jedno: Iniesta ma pewne miejsce w wyjściowym składzie.
Komentarze (196)