Przed meczem z Benficą

Blazeq

2 października 2012, 00:59

147 komentarzy

Losowanie grup Ligi Mistrzów zostało odczytane w Barcelonie jako udane. Pierwszy pojedynek ze Spartakiem na Camp Nou pokazał jednak, że absolutnie żadnego z przeciwników nie można lekceważyć. Trzy punkty co prawda pozostały w Katalonii, ale bardzo niewiele zabrakło Rosjanom, by pokonać faworyzowaną Blaugranę. Dziś przed podobną szansą stanie Benfica, która na własnym „podwórku” jest bardzo niebezpieczna.

Liga Mistrzów to prawdopodobnie najbardziej wyrównane i ciekawe rozgrywki piłkarskie, a pierwsza runda spotkań tylko udowodniła, że dziś już ciężko znaleźć outsidera w którejkolwiek z grup. Mimo to trudno się spodziewać, by rozgrywane dzisiaj w Lizbonie spotkanie zapadło w pamięć kibiców na wiele dłużej niż pięć dni. Zbliżające się Gran Derbi z pewnością zupełnie odwróci uwagę od europejskich pucharów, a wynik meczu z Benficą nie będzie miał większego znaczenia. Tak to jednak wygląda z perspektywy przeciętnej, ustawionej przed telewizorem kanapy, tymczasem rywalizacja ze Spartakiem Moskwa powinna przestrzec Tito Vilanovę i jego zawodników. Wygranie grupy wcale nie musi należeć do najłatwiejszych zadań.

Estádio da Luz niezdobyte przez Barcelonę

Portugalczycy tylko dwukrotnie mieli okazję gościć Katalończyków w ramach oficjalnych rozgrywek. Pierwszy pojedynek miał miejsce w czasach Dream Teamu Cruyffa. Dokładnie 11 grudnia 1991 roku Barcelona z Guardiolą w składzie zremisowała na Estádio da Luz 0:0. Taki sam rezultat padł blisko 15 lat później, kiedy to Barcelona Rijkaarda w swoim wielkim sezonie podzieliła się punktami z Portugalczykami. Co ciekawe, na ławce trenerskiej Benfiki w tamtym spotkaniu zasiadał Ronald Koeman, który w 1991 roku biegał po boisku, tyle że w barwach Dumy Katalonii.

Najważniejsze zwycięstwo nad Barceloną Benfica odniosła jednak nie na Estádio da Luz, ale w Bernie. Wtedy to prowadzeni przez Guttmanna Portugalczycy pokonali Dumę Katalonii z Laszlo Kubalą i Luisem Suárezem w składzie 3:2, zdobywając swój pierwszy Puchar Europy. Jeszcze większy sukces Benfica odniosła w kolejnym sezonie, wygrywając w finale 5:3 z legendarnym Realem Madryt, w którego barwach występowali między innymi Alfredo Di Stéfano, Ferenc Puskás czy Paco Gento. Później już Portugalczykom nie udało się powtórzyć podobnych sukcesów, ale zdobycie dwóch Pucharów Europy kosztem największych hiszpańskich klubów tworzy legendę ekipy z Lizbony.

Kontuzje dodatkową przeszkodą

Trudny sezon Barcelonie komplikują jeszcze bardziej liczne kontuzje. Wciąż do gry nie wrócili Piqué, Cuenca i Muniesa, a dopiero na Benficę wykurowali się Adriano, Iniesta i Puyol. Niestety o stabilizacji sytuacji kadrowej nie może być mowy, bo ze składu znów wypadł ważny zawodnik - przez najbliższe dwa miesiące Tito będzie musiał sobie radzić bez Thiago. Szkoda, tym bardziej że młody pomocnik wyraźnie łapał formę i mógł być ciekawą alternatywą w środku pola. Na szczęście do formy zdaje się wracać Cesc, który wraz z Iniestą i skutecznym Lionelem może znów wnieść grę Barcelony na nieosiągalny dla innych drużyn poziom.

O zwycięstwo w Lizbonie na pewno nie będzie łatwo, co obiecywał na konferencji prasowej były gracz Barcelony, a obecnie zawodnik Benfiki - Nolito. Portugalczycy w pierwszej rundzie rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów tylko zremisowali (0:0) na wyjeździe z Celtikiem, dlatego z pewnością będą walczyć o zwycięstwo do samego końca. Triumf nad Barceloną czy Realem to zawsze sukces, więc z motywacją na pewno nie będzie problemu. Pytanie tylko, czy goście zdołają zapomnieć o nadchodzących Gran Derbi i nie będą się oszczędzać? Tito zapewnia, że o Realu nikt nie myśli i nie pozostaje nic innego, jak mu po prostu zaufać.

Pojedynki Barcelony z Benficą:

05.04.2006: FC Barcelona  2:0  Benfica (ćwierćfinał LM)
28.03.2006: Benfica  0:0  FC Barcelona (ćwierćfinał LM)
15.04.1992: FC Barcelona  2:1  Benfica (grupa B, LM)
11.12.1991: Benfica  0:0  FC Barcelona (grupa B, LM)
31.05.1961: Benfica  3:2  FC Barcelona (finał, LM)

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (147)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze