Cesc nie krył zadowolenia z wywalczonego rzutem na taśmę zwycięstwa swojej drużyny we wczorajszym spotkaniu. Pomocnik Dumy Katalonii docenił zaangażowanie kolegów i wolę walki do ostatniego gwizdka. "Pokazaliśmy charakter", powiedział.
Cesc Fàbregas okazał się kluczowym graczem Blaugrany w ligowym spotkaniu z Sevillą. Wychowanek Barçy, po fali krytyki, jaka spadła na niego na początku sezonu, na Ramón Sánchez Pizjuán zdobył dwie bramki, pokazując tym samym swoją przydatność dla zespołu z Camp Nou. "Przez cały czas czuliśmy się dobrze na boisku, kontrolowaliśmy mecz, lecz sprawy nieco się skomplikowały. Pokazaliśmy jednak charakter", stwierdził. "Myślę, że ludzie muszą rozmawiać, pisać, oceniać, tyle że wszystko jest w porządku. Jestem spokojny, przetrwałem trudniejszy okres i znów zacząłem strzelać, a to dużo prostsze, kiedy ma się u boku takich zawodników, jak Xavi czy Messi", dodał.
Były gracz Arsenalu Londyn skomentował też zachowanie Gary’ego Medela, za które Chilijczyk ujrzał czerwoną kartkę. "Zostałem uderzony w twarz, co w futbolu uznawane jest najcięższe przewinienie. Nie ma o czym mówić - taki faul kosztuje czerwoną kartkę", zaznaczył.
Poniżej prezentujemy wypowiedzi innych graczy z Camp Nou:
Sergio Busquets
"Jeśli zespół, który nie robi nic, by strzelić gola, wychodzi na prowadzenie, to znak, że wina leży po naszej stronie. Najważniejsza jest postawa, jaką zaprezentowaliśmy na boisku, a także mentalność. Najgorszym elementem rywalizacji jest zaś kontuzja Thiago".
(na temat czerwonej kartki): "Medel nie chciał oddać piłki, więc Cesc się o nią upomniał. Doszło do kontaktu. Gary go uderzył, w efekcie czego został usunięty z placu gry. To zasłużona czerwień".
(odnośnie wtorkowego meczu Ligi Mistrzów): "Benfica to świetny zespół, mający w swoich szeregach znakomitych piłkarzy, zwłaszcza z przodu. Chcemy jednak wygrać, by móc podtrzymać dobrą passę na początku tych rozgrywek".
(odnośnie dwustu gier na koncie w koszulce Barçy): "To wspaniały wynik, jednak chcę znacznie więcej. Chcę więcej takich wygranych".
David Villa
"Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Sevilla grała dobrze, twardo walczyła. Dzięki Bogu, udało się mi zakończyć świetną zespołową akcję. Zdobyliśmy trzy punkty".
"Gole są ważne, ale tylko wtedy, kiedy dają drużynie korzystny rezultat - tak, jak dzisiaj. To ważne, by strzelić zwycięską bramkę w konfrontacji z rywalem, który prowadzi przez większość spotkania".
"Wszystko można poprawić. Każdego dnia należy się doskonalić, niezależnie od zwycięstwa czy porażki. Na Sánchez Pizjuán zespół okazał męstwo. Barça walczyła na stadionie, gdzie niezwykle trudno o wygraną, dzięki czemu zdobyła bardzo cenne punkty".
"Do gry wracaliśmy już kilkukrotnie, co dowodzi, że ta ekipa wciąż chce wygrywać".
(o Champions League): "Jesteśmy zadowoleni z dobrego wyniku meczu w Sewilli. Teraz jednak musimy skoncentrować się na kolejnym spotkaniu. Zawody w Lizbonie będą wymagające, dlatego nie możemy pozwolić sobie na relaks. Chcemy zwycięstwa".
Komentarze (52)