Barça po meczu Ligi Mistrzów wraca do rozgrywek ligowych. Tym razem na własnym stadionie podejmie zespół Granady.
Pech związany z kontuzjami nie opuszcza podopiecznych Tito Vilanovy. W meczu ze Spartakiem lista nieobecnych z powodu urazów powiększyła się o jedno nazwisko. Już po dziesięciu minutach z murawy zejść musiał Gerard Piqué, który doznał kontuzji stopy i jego występ w meczu z Realem (7 października) jest wielką niewiadomą.
Mimo wszystkich przeciwności losu Barcelona radzi sobie świetnie. Zespół bardzo dobrze zareagował na porażkę w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii i odpowiedział czterema zwycięstwami z rzędu w lidze. Dodając do tego słabą postawę Realu, po czterech meczach przewaga Barçy wynosi już osiem punktów i chociaż do dopiero początek sezonu, taka zaliczka może okazać się trudna do odrobienia.
Oprócz samych wygranych w rozgrywkach ligowych Tito Vilanova zaliczył udany debiut w Lidze Mistrzów. W spotkaniu ze Spartakiem zanosiło się na sensację, jednak kłopoty drużyny rozwiązał Leo Messi, strzelając dwa gole. W tamtym meczu wyróżnili się również Tello i Alexis, którzy siali duże spustoszenie na lewej i prawej flance.
Możemy spodziewać się, że to właśnie trójka wyżej wymienionych zawodników stanowić będzie atak w dzisiejszym spotkaniu. W linii pomocy zagrać mogą Xavi, Thiago i Busquets, natomiast wielką zagadką jest formacja obronna. W ósmym oficjalnym spotkaniu Vilanova zmuszony będzie po raz kolejny wystawić inną parę stoperów. W środę z Mascherano zagrał w środku obrony Alex Song, a Mundo Deportivo sugeruje, że dzisiaj swoją szansę otrzymać może Marc Bartra, który zaliczył bardzo dobry presezon i na występ w oficjalnym meczu pierwszej drużyny czeka już ponad dziewięć miesięcy.
Z kolei trener Granady, Juan Antonio Anquela, powołał na mecz z Barceloną osiemnastu piłkarzy. W kadrze nie znaleźli się, decyzją szkoleniowca, Brayan Angulo i Pape Diakhaté. Z powodu kontuzji nie zagrają Manuel Lucena, Odion Ighalo, Fran Rico i Hassan Yebda, a zawieszony jest Dani Benítez.
Andaluzyjska ekipa słabo radzi sobie w obecnym sezonie. W czterech meczach zgromadziła tylko dwa punkty i zajmuje osiemnastą pozycję w tabeli. Warto przypomnieć, że w zeszłym roku drużyna Rojiblancos napsuła Barcelonie sporo krwi. W pierwszym meczu, rozgrywanym w Grenadzie, Barcelona wygrała 1:0 po bramce Xaviego z rzutu wolnego. W rewanżu gospodarze wygrali na Camp Nou 5:3, ale goście tanio skóry nie sprzedali.
Faworyt dzisiejszego meczu jest tylko jeden i ciężko wyobrazić sobie inny wynik niż pewne zwycięstwo Barcelony. Wiem, podobnie pisałem przed meczem ze Spartakiem. Nie wynika to z braku szacunku dla rywala, ale ze zdroworozsądkowego myślenia i przeanalizowania nie tylko pozycji obu drużyn w tabeli, ale ich dyspozycji, gry poszczególnych formacji i statystyk. Na boisku zdarzyć się może oczywiście wszystko, ale wierzę w dobrą grę i trzy punkty ekipy Vilanovy.
Również dla bukmacherów wynik jest niemalże przesądzony. Za zwycięstwo Barcelony otrzymać można jedynie 1,05 zł. W przypadku remisu otrzymamy 11 zł, a jeśli poprawnie wytypujemy wygraną gości, wygramy aż 27 zł za każdą postawioną złotówkę.
5. kolejka Ligi BBVA
Sobota, 22 września 2012, godz. 22:00, Camp Nou
FC Barcelona – Granada CF
Sędzia: Carlos del Cerro Grande (Madryt)
Typ FCBarça.com: 3:0
Komentarze (280)