Messi sześć razy grał na własnym stadionie z Valencią w ramach rozgrywek ligowych i w tych sześciu spotkaniach zdobył aż osiem bramek.
Po raz pierwszy Argentyńczyk wystąpił w meczu z Valencią na Camp Nou 24 września 2006 roku. Tamten mecz zakończył się wynikiem 1:1, a bramki zdobywali Villa (dla Valencii) oraz Iniesta.
W kolejny spotkaniu Barcelona – Valencia, rozgrywanym na stadionie w stolicy Katalonii, gospodarze rozgromili gości aż 6:0, a pierwszego gola strzelił Messi, wykorzystując rzut karny, który zresztą sam wywalczył.
W pierwszym sezonie Pepa na ławce trenerskiej, Messi nie strzelił Valencii bramki, ale Barça pokonała Nietoperzy 4:0 (hat-trick Henry’ego). W kolejnym meczu u siebie, 14 marca 2010 roku, Barcelona wygrała z Valencią 3:0, a wszystkie bramki zdobył Leo Messi. Pierwszy gol padł w 54. Minucie po kapitalnym dryblingu, w którym Leo zgubił trzech obrońców i mocnym strzałem pokonał Césara. W 81. minucie Messi zabrał się z piłką po podaniu Henry’ego, zszedł na lewą nogę i technicznym strzałem po raz drugi umieścił piłkę w siatce. Dwie minuty później znów asystę zanotował Francuz, a argentyński crack w sytuacji sam na sam z Césarem posłał piłkę obok interweniującego bramkarza gości.
W sezonie 2010/2011 obrońcy Valencii powstrzymali co prawda Messiego, ale nie uchroniło to Nietoperzy od porażki 1:2. W poprzednich rozgrywkach ligowych Barça pokonała u siebie Valencię 5:1, a Atomowa Pchła zdobyła aż cztery gole. Najpierw wykorzystał błąd Ramiego, pakując piłkę z bliskiej odległości do siatki. Przy drugim trafieniu było jeszcze łatwiej, ponieważ Diego Alves wypuścił futbolówkę z rąk, a Messi, będąc metr przed bramką, nie mógł zmarnować takiej sytuacji. Kwadrans przed końcem Argentyńczyk skompletował hat-tricka, dobijając piłkę z 11 metrów po strzale Tello, a w 85. minucie zdobył czwartego gola, wykorzystując piękne podanie Busquetsa i lobując wychodzącego z bramki Diego Alvesa.
Komentarze (50)