Carles Puyol jest zadowolony z wyników wczorajszego losowania grup Ligi Mistrzów 2012/13. Do rywalizacji z Celtikiem, Spartakiem i Benfiką kapitan Dumy Katalonii podchodzi z optymizmem. "Jesteśmy faworytami", powiedział na konferencji prasowej po ostatnim treningu.
Popularny Rekin zdaje sobie sprawę, że w walce o awans do fazy pucharowej najbardziej prestiżowych rozgrywek na Starym Kontynencie jego drużyna ma zdecydowaną przewagę nad Szkotami, Rosjanami i Portugalczykami. Obrońca przestrzega jednak przed nadmiernym rozluźnieniem. "Nie będzie łatwo. W Champions League płaci się wysoką cenę za błędy i przesadną pewność siebie. Szanujemy wszystkich naszych przeciwników", stwierdził.
Gratulacje dla Iniesty
Puyol zabrał również głos w sprawie ceremonii, która poprzedziła losowanie. Stoper Barçy pogratulował Andrésowi Inieście zdobycia nagrody dla najlepszego piłkarza UEFA w sezonie 2011/12. "Zapracował sobie na to. Ciężko trenował, by znaleźć się tu, gdzie jest obecnie. To nagroda za jego trud", podkreślił, dodając jednocześnie, że "wszyscy trzej nominowani są fantastycznymi piłkarzami, którzy zasłużyli na to wyróżnienie".
Superpuchar Hiszpanii
Carles skomentował też rewanżowy mecz o Superpuchar Hiszpanii z podopiecznymi José Mourinho. "Królewscy zaczęli zdecydowanie, szybko strzelili dwie bramki. Wiedzieliśmy, że zastosują wysoki pressing. Real świetnie broni i kontratakuje. My jednak nigdy się nie poddajemy. Jestem zadowolony z tego, jak zareagowaliśmy", zaznaczył.
Kontuzja
Wychowanek Dumy Katalonii wypowiedział się także na temat urazu, który wyeliminował go z udziału w zawodach na Santiago Bernabéu. "Oprócz pęknięcia kości policzkowej, miałem również kłopoty z plecami, które nadwyrężyłem. Byłem gotowy do gry z Madrytem, jednak rano, w dniu spotkania, poczułem ból w lewym ramieniu, więc uznałem, że lepiej odpuścić. Wciąż czekam na poprawę", przyznał.
Komentarze (26)