Messi ratuje trzy punkty

Makaj

26 sierpnia 2012, 17:28

Własne/fot. Daylife/stat.ESPN

2173 komentarze

CA Osasuna

OSA

Herb CA Osasuna

1:2

Herb CA Osasuna

FC Barcelona

FCB

  • Joseba Llorente 17'
  • 76', 80' Lionel Messi 

FC Barcelona pokonała na gorącym terenie Osasunę Pampeluna 2:1. Trzeba przyznać z ręką na sercu, że goście mieli bardzo dużo szczęścia, a sprawiedliwym wynikiem byłby remis.

Pierwszą sytuację gospodarze mieli już w 30 sekundzie spotkania. Álvaro Cejudo w prosty sposób ograł Piqué i mocno uderzył na bramkę Barcelony, ale na posterunku był Víctor Valdés. W odpowiedzi Alexis Sánchez uderzał prawą nogą z 16 metrów, ale strzelił wprost w bramkarza Osasuny.

W 12. minucie Tello wycofał piłkę z lewej strony do Iniesty, który strzelił bardzo mocno, ale również niecelnie. Chwilę później próbował Tello, ale trafił w słupek. 

Bramka dla Osasuny padła w 17. minucie spotkania. Z lewej strony dośrodkował Lamah, Llorente wyprzedził Albę i strzałem z woleja z ostrego kąta (ale bardzo bliskiej odległości) nie dał szans Valdésowi. Podobnie jak w meczu z Realem, Barcelona mogła wyrównać już minutę po bramce dla rywala. Messi przeszedł z piłką przy nodze dwóch obrońców, podał do Tello, ale piłkarz Barcelony B strzelił zbyt lekko, by pokonać Fernándeza.

W 25. minucie idealną okazję do wyrównania miał Andrés Iniesta. Alexis zagrał na jedenasty metr do Hiszpana, który miał przed sobą pustą bramkę, ale fatalnie przestrzelił. Chwilę po tej sytuacji sam na sam z bramkarzem gości był Tello, ale w górę powędrowała chorągiewka sędziego liniowego. Był to drugi bardzo ważny błąd, ponieważ wcześniej w podobnej akcji arbiter przerwał gwizdkiem bieg Messiego.

Osasuna oprócz tego, że umiejętnie się broniła, groźnie atakowała. Przykładem tego jest sytuacja z 33. minuty. Lamah mocno uderzył z lewej strony, obronił Valdés, a dobitkę Llorente ofiarnym wślizgiem zablokował Piqué.

Dwie ostatnie akcje przed przerwą należały do gości. W 37. minucie Iniesta wypuścił w uliczkę Messiego, Argentyńczyk minął bramkarza i uderzył z ostrego kąta, ale Fernández zdążył się rzucić i wybił piłkę na rzut rożny. Nieco później Messi mocno uderzył z 25 metrów, Fernández wypluł piłkę przed siebie, a z dobitką Iniesty bramkarz Osasuny poradził sobie bez najmniejszych kłopotów.

Po przerwie Osasuna wyszła na boisko ustawiona bardziej defensywnie niż na początku, co akurat nie może dziwić, ponieważ na tablicy wyników widniał rezultat pozytywny dla gospodarzy. Pierwszą okazję miał Messi w 59. minucie, ale jego strzał prawą nogą z 16 metrów nie sprawił problemów bramkarzowi Osy.

Dwie minuty później Sisi dopadł do piłki po błędzie Puyola i huknął jak z armaty, ale na posterunku był Valdés. Chwilę później znów wspaniałą interwencją popisał się bramkarz Barcelony po mocnym uderzeniu Lamaha.

W 70. minucie mogło być już po meczu. Fatalny błąd popełnił Sergio Busquets, który zaczął kiwać się przed własnym polem karnym. Piłkę wyłuskał Niño i przez nikogo nieatakowany stanął oko w oko z Valdésem, ale trafił tylko w słupek. Byłą to zdecydowanie najlepsza sytuacja gospodarzy, którzy bramką na 2:0 mogliby przesądzić o losach spotkania. 

Barcelona dopięła swego na kwadrans przed końcem. Kontrę wyprowadził Leo Messi, zagrał do Alexisa, ten zaś do Pedro. Hiszpan trochę się zaplątał, ale zdołał zagrać do Chilijczyka, który bez wahania posłał podanie do Atomowej Pchły. Argentyńczyk wślizgiem wpakował piłkę do siatki i dał swojej drużynie wyrównanie.

Na murawie było bardzo gorąco: trybuny wrzały, a z boiska odesłany został Puñal. Za co? Piłkarz Osasuny bardzo żywiołowo protestował przeciwko decyzji Césara Muñiza Fernándeza, który nie odgwizdał pozycji spalonej przy podaniu Messiego do Alexisa. Jak pokazały powtórki, piłkarz Osasuny miał rację, bowiem Chilijczyk był na ofsajdzie.

Osłabieni gospodarze dali się zepchnąć do głębokiej defensywy, a goście błyskawicznie wykorzystali grę w przewadze. W 80. minucie Barcelona przeprowadziła wspaniałą akcję, zakończoną drugim golem. Xavi zagrał na lewą stronę do Alby, ten zagrał w pole karne do Messiego, a pichichi poprzedniego sezonu technicznym, a zarazem mocnym uderzeniem nie dał szans Fernándezowi. Osasuna, która nie miała nic do stracenia, rzuciła wszystkie siły do ataku, ale nie starczyło jej czasu na odpowiedź.

Barcelona miała dziś dużo szczęścia. Osasuna zagrała bardzo mądrze w obronie i przez długi czas podopieczni Tito Vilanovy nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Fernándeza. Na kłopoty jest jednak Messi, który pomimo przeciętnego występu dwukrotnie umieścił piłkę w siatce i sprawił, że trzy punkty wędrują na Camp Nou.

Osasuna 1:2 FC Barcelona

Bramki: 17' Llorente - 76' , 80' Messi.

Żółte kartki: Sisi, Damià, Cejudo, Miguel Flaño, Lamah, Lolo - Busquets, Piqué, Puyol.

Czerwone kartki: Puñal - Tito Vilanova.

Sędzia: Muñiz Fernández (Asturia).

Osasuna: Andrés Fernández, Marc Bertrán, Flaño, Arribas, Damiá, Cejudo (79' Lolo), Puñal, Raoul, Lamah, Sisi (78' Timor), Llorente (68' Niño).

FC Barcelona: Valdés, Alves, Piqué, Puyol, Alba, Sergio, Iniesta (70' Xavi), Cesc (62' Pedro), Tello (75' Villa), Alexis, Messi.

Statystyki

1 Bramki 2
17 (5) Strzały (celne) 15 (10)
17 Faule 11
4 Rzuty rożne 7
32% Posiadanie piłki 68%
6 Żółte kartki 3
1 Czerwone kartki 1
3 Spalone 7
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2173)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze