Starcie z Czerwonymi Diabłami

Makaj

8 sierpnia 2012, 09:20

Własne/stat.transfermarkt.de/fot.Guardian

159 komentarzy

Podopiecznych Tito Vilanovy czeka dzisiaj przedostatni sprawdzian w presezonie. Będzie to jednocześnie najtrudniejszy test, zwłaszcza dla młodych i mniej doświadczonych zawodników, którzy pukają do bram pierwszego składu.

Szkoleniowiec Barçy powołał na dzisiejsze spotkanie z Manchesterem United i sobotnie starcie z Dynamem Bukareszt 24 piłkarzy, w tym niegotowego jeszcze do gry Davida Villę i wracającego z krótkiego urlopu Jordiego Albę. Mistrz Europy i uczestnik igrzysk olimpijskich będzie miał okazję na debiut w bordowo-granatowej koszulce i jeśli nie wystąpi dzisiaj, powinien pojawić się na murawie w sobotę.

Pojedynek z Rooneyem, Vidiciem, Valencią czy Nanim będzie nie lada wyzwaniem dla Bartry, Rafinhi czy Sergiego Roberto. W szczególnej sytuacji jest ten pierwszy piłkarz, który walczy o miejsce w drużynie. Jeśli z dobrej strony pokaże się w presezonie i przekona do siebie Vilanovę, całkiem możliwe, że Barcelona nie kupi żadnego środkowego obrońcy i tym czwartym (poza Puyolem, Piqué i Mascherano) będzie właśnie Bartra.

Czy można ocenić postawę Barcelony, analizując trzy poprzednie mecze sparingowe? Zdecydowanie nie. W dwóch pierwszych meczach zabrakło ponad połowy piłkarzy pierwszego składu, w miejsce których Vilanova powołał młodych graczy z Barçy B. Poza tym wszyscy do znudzenia przypominają, że w meczach sparingowych nie wyniki są najważniejsze, ale przećwiczenie różnych wariantów gry i wejście w meczowy rytm. Oglądając mecze Barcelony z Hamburgerem SV, Raja Club Athletic i PSG, nie jest łatwo dostrzec różnicę w stylu gry tej drużyny i ekipy prowadzonej przez Pepa Guardiolę. Mówią to wszyscy zawodnicy i jest tak w rzeczywistości: zmieniły się detale, natomiast filozofa gry jest identyczna.

Mimo to, że wyniki są sprawą drugorzędną, kibice zawsze chcą oglądać bramki swoich idoli, a na ten aspekt fani Barcelony nie mogą narzekać. 12 strzelonych bramek w trzech meczach presezonu to dobry wynik, abstrahując nawet od klasy rywala. Już od samego początku rozpędzony jest Leo Messi, który w swoim pierwszym meczu przed sezonem 2012/2013 zdobył hat-tricka, a w drugim strzelił jedną bramkę.

O takich wynikach marzyć mogą fani Manchesteru United. Oczywiście, powtórzę to raz jeszcze: rezultaty presezonu o niczym nie świadczą, ale faktem jest, że zawodnicy Czerwonych Diabłów formą strzelecką nie imponują. Do tej pory piłkarze Fergusona rozegrali cztery mecze towarzyskie, w których zdobyli jedynie trzy gole. W presezonie zwiedzili kawał świata, odwiedzając Republikę Południowej Afryki (wygrany 1:0 mecz z Amazulu i remis 1:1 z Ajaxem Cape Town), Chiny (wygrana 1:0 z ekipą Shenhua Szanghaj) oraz Norwegię (0:0 z Valerengą).

W letnim oknie transferowym Manchester United dokonał dwóch transferów. Z Borussii Dortmund za 15 mln € przyszedł Shinji Kagawa, natomiast z trzecioligowego zespołu Crewe Alexandra Manchester pozyskał 18-letniego Nicka Powella, za którego zapłacił 7,5 mln €. Odeszli Michael Owen i Tomasz Kuszczak (na zasadzie wolnego transferu), Ji-Sung Park za nieco ponad 3 mln € oraz kilku mniej znanych zawodników.

Barcelona nie ma dobrego bilansu w towarzyskich meczach z Manchesterem. Oba zespoły grały razem dwa razy i dwukrotnie lepsi okazali się piłkarze z Anglii, wygrywając 3:1 (w 2003 roku) i 2:1 (w poprzednim presezonie). Jeśli pod uwagę weźmiemy jednak mecze o stawkę, w ostatnich latach dominuje Barça. Wszyscy pamiętamy finały Ligi Mistrzów w 2009 i 2011 roku, w których mierzyły się drużyny Barcelony i Manchesteru United. Oba mecze pewnie wygrała drużyna ze stolicy Katalonii, najpierw 2:0, później 3:1. W obu finałach po jednym trafieniu zaliczył Leo Messi.

Trudno mówić dzisiaj o chęci rewanżu czy zemście. Towarzyskie mecze rządzą się swoimi prawami i na ich rezultaty można patrzeć z przymrużeniem oka. Bez wątpienia jest to jednak jedno z najbardziej prestiżowych spotkań całego presezonu i obie drużyny postarają się w tym meczu o zwycięstwo.

FC Barcelona – Manchester United

Środa, 8 sierpnia 2012, godz. 20:00

Stadion Ullevi (Göteborg)

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (159)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze