W nocy z soboty na niedzielę Tito Vilanova po raz drugi poprowadzi Barcelonę jako pierwszy trener zespołu. Rywalem spotkania będzie marokański zespół Raja Club Athletic, a mecz odbędzie się w Tangerze.
Pierwsze spotkanie Barcelony miało miejsce we wtorek. W Hamburgu Barça wygrała z tamtejszym Hamburgerem SV 2:1, ale było to z całą pewnością zwycięstwo pyrrusowe. Wynik tej towarzyskiej potyczki nie był przecież istotny, a klub ze stolicy Katalonii stracił Marca Muniesę. 20-letni piłkarz zerwał więzadła przednie w prawym kolanie i czeka go kilkumiesięczny rozbrat z futbolem.
W meczu z niemiecką ekipą wystąpiło zaledwie sześciu zawodników pierwszej drużyny, którzy zagrali jedynie 45 minut (wyjątkiem Pinto, zmieniony w 71. minucie). Było to oczywiście spowodowane przedłużonymi wakacjami mistrzów Europy, wyjazdem na igrzyska Jordiego Alby oraz kilkoma kontuzjami.
W jutrzejszym meczu (wg czasu polskiego spotkanie zacznie się w niedzielę o północy) na murawie powinien pojawić się oczekiwany przez wszystkich kibiców Leo Messi. Argentyńczyk w ostatniej chwili wypadł z kadry na mecz z Hamburgiem z powodu posiniaczenia prawej łydki. Nie jest to oczywiście poważny uraz, ale klubowi lekarze woleli dmuchać na zimne i Messi nie znalazł się na pokładzie samolotu do Hamburga. Nieobecność najlepszego piłkarza świata sprawiła, że Barcelona otrzymała od niemieckiej ekipy nie 1,2 mln, ale 800 000 €. Umowa z organizatorami meczu w Maroku przewiduje, że w przypadku obecności Messiego na boisku Barcelona dostanie 2 mln €, a jeśli Atomowej Pchły zabraknie – milion € mniej.
Z barcelońskiego obozu dochodzą dobre wieści. Coraz bliżej powrotu do pełni zdrowia są Carles Puyol i David Villa. Obaj panowie nie zagrają oczywiście dzisiaj w nocy, ale istnieje szansa, że Kapitan wystąpi w kolejnym sparingu, w którym rywalem Barcelony będzie Paris Saint-Germain.
Kilka słów o rywalu
Raja Club Athletic to drużyna, która powstała w 1949 roku w Casablance. Klub założony został przez marokańskich nacjonalistów walczących o niepodległość od Francji. W czasie swojej 63-letniej historii Raja Club Athletic może poszczycić się wieloma sukcesami, wśród których jest trzykrotne zwycięstwo w afrykańskiej edycji Ligi Mistrzów oraz dziesięć tytułów mistrza Maroka. W kadrze klubu z Casablanki znajduje się tylko dwóch obcokrajowców: Adel Chedli z Tunezji oraz Kouko Guehi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Drużyna ma też starego-nowego trenera, Mohameda Fakhira. Niespełna 59-letni szkoleniowiec prowadził już Raja Club Athletic w latach 90. ubiegłego stulecia oraz od października 2010 do lipca 2011. Po roku Fakhir wraca na ławkę trenerską marokańskiej ekipy.
Wynik jutrzejszego spotkania, podobnie jak w przypadku każdego towarzyskiego meczu, nie jest najważniejszy. Tito Vilanova chce przede wszystkim wypróbować swoich piłkarzy i różne warianty gry. Miejmy nadzieję, że nikomu z obecnych na boisku nie przydarzy się żaden uraz i w komplecie cała drużyna, do której już za dwa dni dołączą mistrzowie Europy, będzie mogła kontynuować przygotowania do sezonu.
Raja Club Athletic – FC Barcelona
29 lipca 2012, godz. 00:00
Grand Stade (Tanger)
Komentarze (362)