Wyjaśnienie przyszłości Seydou Keity jest teraz kluczową kwestią dla FC Barcelony. Ta kwestia jest tak ważna, że wstrzymała działania sztabu trenerskiego i przedstawicieli Barcelony odnośnie transferów. Dlaczego? Klub jest zdecydowany zrezygnować ze sprowadzenia środkowego obrońcy, gdyby w drużynie zdecydował się pozostać Seydou Keita.
Malijczyk jest kluczowym elementem w kontekście ewentualnych dalszych ruchów transferowych. Klub po nieudanej próbie sprowadzenia Thiago Silvy oraz po napotkaniu wielu komplikacji podczas chęci zakontraktowania Javiego Martíneza za priorytet uznał pozostanie Seydou Keity w drużynie. W takim wypadku na stałe rolę defensora przejąłby Javier Mascherano i w efekcie transfer środkowego obrońcy nie byłby konieczny.
W biurach Ciutat Esportiva zapanowało przekonanie, że pozostanie Seydou Keity daje Tito Vilanovy dużą swobodę w działaniu. Doświadczenie oraz jakość Malijczyka pozwoli zabezpieczyć środek pola, w efekcie czego Javier Mascherano mógłby zostać całkowicie zwolniony z obowiązków defensywnego pomocnika i skupić się na roli serca obrony. W czym tkwi sedno sprawy? Po fiasku odnośnie próby sprowadzenia Thiago Silvy i Javiego Martineza, czy istnieje na rynku nominalny środkowy obrońca, który jest w stanie dać drużynie więcej, niż Javier Mascherano? Jednak, aby Argentyńczyk mógł stać się pełnowartościowym obrońcą, Tito musi posiadać solidnego defensywnego pomocnika... Seydou Keitę.
Niedługo zostanie podjęta ostateczna decyzja. Keita i jego agent nie wyrazili jeszcze zgody na przedłużenie umowy. Malijczyk i jego środowisko wciąż filtruje rynek w oczekiwaniu na propozycję nie do odrzucenia. Keita ma przynajmniej dwie lukratywne oferty - z Chin i z rosyjskiego Anży Machaczkała. Afrykański piłkarz powinien zdecydować w ciągu najbliższych kilku dni. Jeśli powie 'tak', z pewnością zyska drużyna, która będzie miała zapewnioną wszechstronność, pewność i doświadczenie na dwóch pozycjach. Wtedy środkowy obrońca nie będzie potrzebny.
Komentarze (187)