Przed wielkim finałem EURO 2012

Kuba

1 lipca 2012, 10:43

Własne, Sport

193 komentarze

Przed nami ostatni akcent tegorocznych Mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce i na Ukrainie. W finale zmierzą się ze sobą dwaj ostatni Mistrzowie Świata – Hiszpanie z roku 2010, będący jednocześnie obrońcą tytułu oraz Włosi, który tytuł Mistrza Globu wywalczyli sześć lat temu.

Historia spotkań pomiędzy dwiema drużynami jest aż nadto wyrównana. W 26 pojedynkach siedmiokrotnie zwyciężali Hiszpanie, jedno zwycięstwo więcej mają na swoim koncie Włosi. Aż jedenaście pojedynków zakończyło się remisami. Bilans bramkowy wynosi 30:26 na korzyść reprezentacji Cesare Prandellego. Statystyki jednak nie grają…

 Obie reprezentacje mierzyły się już ze sobą podczas trwającego europejskiego czempionatu. W pierwszej kolejce fazy grupowej. Wówczas po równie wyrównanym, co statystyki meczu padł remis 1:1, a to właśnie obrońcy tytułu musieli gonić wynik, po tym, jak gola dającego prowadzenie Włochom ustrzelił, nie długo po wejściu z ławki, Antonio Di Natale. Wyrównanie Hiszpanom przyniosło trafienie Cesca Fàbregasa, które ostatecznie przesądziło o wyniku rywalizacji.

Od tamtej pory wyczyny obu reprezentacji można śmiało porównać. Zarówno La Roja, jak i Squadra Azzurra nie przegrały żadnego spotkania, choć Ci drudzy zremisowali jeszcze w grupie z Chorwacją. W fazie pucharowej ich wyniki są jednak identyczne, choć zanotowane w odwrotnej kolejności. W spotkaniu ćwierćfinałowym Hiszpania uporała się z Francją pokonując ją 2:0, natomiast Włosi po bezbramkowym remisie potrzebowali rzutów karnych do wyeliminowania Anglików. Podczas ostatecznej walki o finał, w meczach półfinałowych, role się odwróciły: piłkarze z Półwyspu Apenińskiego pokonali 2:0 murowanych faworytów -  Niemców, natomiast Hiszpanie potrzebowali serii „jedenastek” do pokonania swoich zachodnich sąsiadów - Portugalii.

Obie drużyny podczas trwania całego turnieju zaskoczyły. Jedni bardziej pozytywnie, drudzy z kolei wywołali przynajmniej lekki niedosyt. Tymi pierwszymi są Włosi, którzy mimo kolejnej afery w futbolowym świecie w swoim kraju pozbierali się i zaczęli prezentować styl naprawdę ładny dla oka, styl zupełnie nieprzypominający Włochów. Hiszpanie z kolei prezentują się poniżej oczekiwań, jeśli chodzi o prezentowany styl, jednak żelaznej konsekwencji i upartości w dążeniu do celu odmówić im nie można. Defensywa jest ich największym atutem, gdyż jak na razie stracili w całym turnieju tylko jedną bramkę – tak, tak, właśnie podczas pierwszego meczu w turnieju, podczas meczu z Włochami.

Kataloński Sport przewidując składy obu drużyn na dzisiejsze spotkanie jest zdania, że obaj trenerzy zdecydują się na takie samo ustawienie. Spekulacje nie dopuszczają jednak jakichkolwiek drastycznych zmian zarówno w jedej, jak i drugiej drużynie. Według nich Vicente del Bosque postawi dzisiaj na Fernando Torresa w ataku, natomiast resztę swojej „jedenastki” pozostawi nietkniętą. U Włochów z kolei przewiduje się zamianę na prawej stronie defensywy, gdzie prawdopodobnie Balzarettiego zastąpi Abate.

PRZEWIDYWANE SKŁADY

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (193)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze