Sekretariat techniczny FC Barcelony uważnie śledzi sytuację Jordiego Alby, na którego miejsce Valencia szuka już następcy. Katalończycy nie rezygnują jednak z Garetha Bale'a.
Sezon 2011/12 Barça rozpoczęła z trzema lewymi obrońcami w składzie. Zimą do PSG odszedł jednak Maxwell, a w marcu całe barcelonismo dowiedziało się o konieczności przeszczepu wątroby u Érica Abidala. Jedynym zawodnikiem, który pozostał do dyspozycji trenera na tej pozycji jest więc obecnie Adriano. Z tego powodu klub pilnie poszukuje wzmocnień.
W tej chwili największe szanse na transfer do Katalonii ma były piłkarz Barcelony Jordi Alba, który zagra na mistrzostwach w Polsce i Ukrainie. Valencia szuka już piłkarza na jego pozycję, a to dowód na to, że operacja jest bardzo realna. Dojść do skutku może jednak dopiero po zakończeniu Euro 2012.
Barça działa na kilku frontach i nie jest tajemnicą, że interesuje się również Bale'em. Walijczyk ma za sobą świetny sezon w Premiership, ale problemem pozostaje wysoka cena - Tottenham oczekuje 30-35 mln euro. Piłkarz, którego kontrakt obowiązuje do roku 2015, ceniony jest za swoją wszechstronność, bo może grać również na skrzydle. Barcelona ma go na swojej liście życzeń, lecz oczekuje teraz na ruch ze strony samego gracza.
Komentarze (114)