Koniec sezonu coraz bliżej, dlatego w prasie coraz więcej plotek transferowych. Według katalońskiego dziennika Mundo Deportivo kolejnym kandydatem do wzmocnienia ataku Barcelony - obok van Persiego i Llorente - jest Didier Drogba. Napastnik Chelsea Londyn miałby w zespole Tito Vilanovy pełnić rolę Henrika Larssona sprzed lat.
34-letni napastnik Chelsea Londyn będzie wolnym piłkarzem po zakończeniu bieżącego sezonu, gdyż jego kontrakt z The Blues wygasa w czerwcu 2012 roku. Didier Drogba chciałby zakończyć swoją karierę w Barcelonie, dlatego nie żąda wielkich pieniędzy. Jedynym warunkiem reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej jest dwuletnia umowa, jednak piłkarz byłby skłonny podpisać kontrakt na warunkach 1+1 - donosi Mundo Deportivo.
Didier Drogba pomimo 34 lat znajduje się we wspaniałej formie fizycznej, o czym na własnej skórze mogli przekonać się Javier Mascherano i Carles Puyol. Jest to piłkarz, który mógłby wnieść do drużyny Tito Vilanovy nową jakość. Atuty, których brakuje obecnie w zespole, czyli wzrost, siłę, dobrą grę głową, grę tyłem do bramki oraz skuteczność. Ponadto Drogba wydaje się być kandydatem idealnym pod względem ekonomicznym, ponieważ jego kontrakt wygasa i po sezonie będzie piłkarzem do wzięcia za darmo. Jest to duży luksus patrząc przez pryzmat ewentualnych transferów Robina van Persiego czy Fernando Llorente.
Jak donosi Mundo Deportivo napastnik Chelsea w rozmowie ze znajomym dziennikarzem podczas pobytu w Barcelonie otwarcie przyznał, że chciałby zagrać w jednej drużynie z Messim, Xavim i Iniestą. Wedle tych informacji Drogba pogodziłby się z rolą rezerwowego, przyjąłby tzw. 'rolę Henrika Larssona'. Ponadto nie żąda wielkiego wynagrodzenia, a jedynym warunkiem jest dwuletnia umowa, ewentualnie kontrakt w formie 1+1. Jednak obecnie nikt nie komentuje tych doniesień, a Drobga ma bardzo korzystną ofertę z Chin, dokładnie z Shanghai Shenhua, gdzie obecnie występuje jego były kolega z Chelsea, Nicolas Anelka.
Komentarze (285)