Po dwudziestu jeden minutach rozegranych w Klasyku, Alexis trenował normalnie także nazajutrz, podczas sesji treningowej. To dobry prognostyk przed wtorkowym meczem.
‘Pamiątka’ po Johnie Terrym ze Stamford Bridge sprawiła, że z Londynu Alexis Sánchez wracał obolały, a co za tym idzie, nie był w pełni gotowy na sobotni Klasyk. Jednak jeśli Chilijczyk utrzyma obecne tempo powrotu do sprawności, to będzie w pełni gotów na wtorkowy rewanż.
Tymczasem napastnik trenował normalnie w sesji po sobotnim meczu z Realem Madryt. Podczas, gdy piłkarze z pierwszej jedenastki odbyli sesję regeneracyjną, reszta piłkarzy odbyła normalne zajęcia, rozgrywając także gierkę treningową. Wśród drugiej grupy był Alexis, u którego widocznym był bandaż na obitym udzie.
Pep Guardiola, który postawił na środki ostrożności, zrezygnował z nich przy wyniku 1:0 i wprowadził Alexisa na boisko w 69. minucie gry. Chwilkę po pojawieniu się na placu gry, w swoim pierwszym kontakcie z piłką, wyrównał wynik rywalizacji. I choć niewiele to Barcelonie pomogło, to dał zespołowi iskrę, która może okazać się niezbędna podczas potyczki z Chelsea.
Komentarze (51)