Real Saragossa przeżył w swojej historii zarówno te dobre, jak bolesne momenty, raz walcząc o najwyższe laury, raz tracąc zupełnie grunt pod nogami. Z kim zatem zmierzą się dzisiaj podopieczni Pepa Guardioli? Zobaczmy!
Historia
Real Saragossa S. A. D. powstał w 1932 roku z połączenia kilku lokalnych klubów, spośród których najstarszym była Iberia, założona na początku XX wieku. Za sprawą toczącej się w Hiszpanii wojny domowej (1936-1939 - przyp. red.), Aragończycy na swoje pierwsze sukcesy musieli poczekać do lat 60. Było jednak warto, bowiem ekipa z La Romareda wygrała w tym czasie dwa Puchary Hiszpanii i jeden Puchar Miast Targowych, zaznaczając tym samym swoją obecność zarówno na własnym podwórku, jak i na arenie europejskiej.
Lata 70. toczyły się dla klubu ze zmiennym szczęściem. W sezonie 1973/74 Real zajął wysokie, trzecie miejsce w tabeli La Liga, by w roku 1977 spaść na zaplecze hiszpańskiej ekstraklasy. Po rocznym pobycie w Segunda División, Los Magnificos znów jednak odżyli, pokonując w finale Pucharu Hiszpanii z roku 1986 samą Dumę Katalonii, a niespełna dekadę później zdobywając Puchar Zdobywców Pucharów i kolejny kielich Copa del Rey.
Krajowe puchary łupem Aragończyków znów padły w roku 2001 oraz 2004, dwa lata po powrocie z drugiej ligi. W 2006 roku piłkarze z Saragossy po raz kolejny zagrali w finale Copa del Rey i choć nie zdobyli trofeum, przegrywając ostateczną rywalizację z Espanyolem, wcześniej na swojej drodze uporali się z takimi firmami, jak FC Barcelona i Real Madryt. Dwa lata później popularni Maños "zaliczyli" kolejny spadek, lecz na szczyt powrócili już w następnym sezonie. Od trzech lat zatem zawodnicy ze stolicy Aragonii walczą w najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak - tak, jak obecnie - nie przychodzi im to łatwo.
Dyspozycja
Saragossie nie wiedzie się w obecnych rozgrywkach. Real znajduje się w strefie spadkowej, zajmując dopiero 18. lokatę w tabeli hiszpańskiej Primera División. Odkąd jednak na ławce trenerskiej zespołu z La Romareda zasiada Manolo Jiménez, drużynie idzie zdecydowanie lepiej - w ostatnich sześciu meczach zespół zainkasował aż trzynaście oczek, dzięki czemu zbliżył się do przebywającego "piętro wyżej" Villarreal na odległość zaledwie czterech punktów.
Wspólny mianownik
Duma Katalonii ma w swoich szeregach zawodników, którzy w przeszłości grali w zespole z La Romareda. Jednym z nich jest David Villa, który w klubie z Aragonii przebywał w latach 2003-2005. W biało-niebieskiej koszulce Saragossy grał również Gerard Piqué. Katalończyk w stolicy regionu spędził sezon 2006/07.
Sięgając nieco bardziej wstecz, w kronikach aragońskiego klubu można odnaleźć jeszcze dwa inne nazwiska, kojarzące się z Blaugraną. Pierwsze z nich należy do Holendra Franka Rijkaarda, byłego szkoleniowca Barçy, który dla Saragossy rozegrał jeden sezon (1988/89), drugie - Víctora Muñoza, hiszpańskiego piłkarza występującego w obu zespołach.
Najgroźniejszy zawodnik
Wyróżniejącą się postacią w zespole Manolo Jiméneza jest Helder Postiga, który na Romareda trafił w 2011 roku. Portugalczyk, mający za sobą przygody z takimi klubami, jak Porto czy Tottenham Hotspur, jest obecnie najlepszym strzelcem Maños.
Real Saragossa jest jednym z najbardziej utytułowanych hiszpańskich klubów, zatem - pomimo nie najlepszej sytuacji w bieżących rozgrywkach - może postawić dzisiaj Barcelonie wysokie warunki.
Komentarze (20)