Klub FC Barcelona, w porozumieniu z Pepem Guardiolą, lekarzami i sztabem fizjoterapeutów, zdecydował otoczyć szczególną troską Xaviego Hernándeza. Katalończyk w związku ze swoimi przewlekłymi problemami z mięśniem płaszczkowatym (soleus) w prawej łydce będzie realizował specjalny plan treningowy do końca sezonu.
Sztab szkoleniowy zaplanował szczegółowy plan pracy dla Xaviego. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu do końca bieżącego sezonu, Generał będzie pracował we własnym trybie, odbywając treningi lżejsze, aniżeli jego koledzy z zespołu. Nie licząc dzisiejszego spotkania do końca sezonu pozostało jedenaście spotkań - dwanaście, jeśli Barcelona awansuje do finału Ligi Mistrzów. Pep Guardiola doskonale zdaje sobie sprawę, że każda orkiestra potrzebuje dyrygenta, dlatego wie, jak ważny w decydującej fazie sezonu będzie dla zespołu Xavi.
Został opracowany specjalny plan pracy dla najlepszego rozgrywającego świata, aby ten mógł wystąpić w najważniejszych meczach sezonu. Xavi od kilku miesięcy zmaga się z przewlekłym urazem mięśnia płaszczkowatego (soleus) w prawej łydce. Sam piłkarz przyznał, że podczas meczów walczy z bólem. Zgodnie z opinią Xaviego "ból stał się nie do zniesienia" 28 stycznia podczas meczu z Villarreal (0:0), w efekcie czego Generał został zmieniony, a następnie pauzował w spotkaniach z Valencią (1:1), Realem Sociedad (2:1), Osasuną (2:3) i Bayerem (3:1).
Po odpoczynku oraz intensywnej pracy lekarzy i fizjoterapeutów, Xavi wrócił do pełnej dyspozycji, jednak ból całkowicie nie ustał w żadnym momencie - po prostu stał się on do zniesienia. Obecnie ponownie powraca silniejszy dyskomfort, dlatego sztab szkoleniowy jest bardzo ostrożny i z niezwykłą dbałością dysponuje minutami na boisku Generała. Między innymi, dlatego został zmieniony w 60. minucie meczu z Milanem (3:1). Priorytetem dla Guardioli jest ochrona zdrowia Xaviego, dlatego kapitan realizuje specjalny plan treningowy i pojawia się na murawie, tylko wtedy, gdy jest niezbędny.
Komentarze (47)