Problemy zdrowotne Xaviego

Makaj

2 kwietnia 2012, 17:13

Mundo Deportivo

84 komentarze

Każdy kibic Barcelony wie jak ważną postacią dla drużyny jest Xavi Hernández. Mało kto wyobraża sobie zapewne jutrzejszy mecz bez żywej legendy klubu. Tymczasem 32-letni zawodnik ma problemy ze zdrowiem i jego występ stoi pod znakiem zapytania.

Camp Nou żyje jutrzejszym meczem, zarówno ze względu na klasę rywala, jak i znaczenie partii. AC Milan ze względu na swoją historią bez dwóch zdań mógłby być rywalem Barçy w finale najbardziej prestiżowych rozgrywek Starego Kontynentu, ale los chciał, że obie ekipy mierzą się ze sobą już w ćwierćfinale. W tym sezonie Barcelona grała już z włoską drużyną w tym sezonie na własnym obiekcie. Jeśli wynik z tamtego meczu (2:2) powtórzyłby się jutro, gracze w bordowo-granatowych koszulkach nie awansowaliby po raz piąty z rzędu do półfinału Ligi Mistrzów. Jest to osiągnięcie, które w historii nowej formuły rozgrywek (od roku 1992) nie udało się jeszcze żadnej drużynie.

Po spotkaniu z Athletikiem Bilbao, Pep Guardiola określił jutrzejsze starcie mianem „najważniejszego meczu sezonu”. Szkoleniowiec z Santpedor chciałby zapewne wystawić przeciwko Włochom najsilniejszą możliwą jedenastkę, problemem jest jednak stan zdrowia Xaviego. Hiszpan z powodu bólu mięśnia płaszczkowatego łydki nie wziął udziału we wczorajszych zajęciach. Na Camp Nou ogłoszono alarm.

Trener Barcelony ma jasny plan pokonania Milanu i awansu do półfinału, ale fundamentalną jego częścią jest właśnie Xavi Hernández. Aż do ostatniej chwili nie będziemy wiedzieli czy mózg Barçy będzie w stanie zagrać w jutrzejszym spotkaniu. Już w końcówce meczu na San Siro Xavi skarżył się na ból, co nie przeszkodziło mu jednak rozegrać piętnastu minut w meczu z Athletikiem. Wczoraj jednak urodzony w Terrasie gracz nie trenował i jeśli ból nie minie, Pep będzie musiał go zastąpić innym zawodnikiem, prawdopodobnie Ceskiem Fàbregasem.

Były zawodnik Arsenalu również zmagał się z kłopotami zdrowotnymi, które uniemożliwiły mu występ w sobotni wieczór. Co ciekawe, Cesc trenował i w sobotę, i w niedzielę, ale dyskomfort nie pozwolił mu pojawić się na murawie w trakcie meczu. Jeśli niespełna 25-letni zawodnik będzie się czuł dobrze, będzie najpoważniejszym kandydatem w miejsce Xaviego (o ile oczywiście Hiszpan nie da rady zagrać).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (84)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze