FC Barcelona w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów bezbramkowo zremisowała z AC Milan na San Siro. Pomimo, że w meczu nie zobaczyliśmy bramek, sytuacji nie brakowało i kibice nie mogli narzekać na brak emocji oraz wielkich piłkarskich doznań. Stroną przeważającą była Barça, która cierpliwie i dokładnie rozgrywała piłkę. W efekcie stworzyła sobie kilka sytuacji, najdogodniejsze z nich mieli Xavi, Messi oraz Alexis. Gospodarze odpowiadali groźnymi kontrami, z których wynikły niebezpieczne strzały Robinho czy Zlatana. Sprawa awansu rozstrzygnie się na Camp Nou.
Spotkanie gigantów europejskiego futbolu na San Siro rozpoczęło się od agresywnej gry Milanu. Barcelona mając przeciwko sobie około 80 tysięcy kibiców, wydawała się odrobinę stłamszona pod naporem graczy ze stolicy Lombardii. Piłkarze lidera Serie A już w pierwszych minutach mogli zdobyć bramkę po niezwykle groźnych strzałach Kevina-Prince Boatenga i Robinho. Jednak Katalończycy wraz z biegiem czasu powoli odzyskiwali kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Piłka zaczęła krążyć od nogi do nogi, co przyniosło oczekiwane efekty. W 15. minucie spotkania gracze Guardioli świetnie rozegrali rzut wolny wyprowadzając Alexisa na pozycję strzelecką. Kiedy ten mijał bramkarza był ewidentnie faulowany przez Christiana Abbiatiego, jednak gwizdek sędziego Jonasa Erikssona milczał.
Kilka minut później świetną kontrę wyprowadzili gracze Milanu. Po przechwycie piłki, futbolówka szybko została przekazana Zlatanowi Ibrahimoviciowi, który stanął oko w oko z Víctorem Valdésem, jednak Szwed przegrał pojedynek z bramkarzem Barcelony. Katalończycy szybko odpowiedzieli - po dwójkowej akcji Xavi-Messi na małej przestrzeni, ten pierwszy stanął przed wielką szansą na zbobycie gola, jednak Abbiati świetnie interweniował. Pięć minut później rozgrywający Barçy miał jeszcze lepszą szansę na pokonanie Włocha. Świetnym odegrał piłkę piętą Alexis, jednak Katalończyk w sytuacji sam na sam ponownie okazał się gorszy od włoskiego bramkarza. Kolejną dogodną sytuację zaprzepaścił Alexis Sánchez, który po przez kilkadziesiąt metrów uciekał obroncom, jednak ostatecznie - tuż przed samą bramką - został zablokowany przez Lucę Antoniniego.
Barcelona do końca pierwszej połowy dominowała na boisku, a AC Milan starał się wyprowadzać kontrataki. Publiczność wyrażała swoje niezadowolenie głośno gwiżdżąc, kiedy Katalończycy wymieniali kolejne podania. Przed okazją na zdobycie bramki stanęli jeszcze Iniesta oraz Messi. Po stronie Milanu warto odnotować groźną kontrę zakończoną strzałem Seedorfa. Włosi pogrążeni w defensywnie dotrwali do gwizdka kończącego pierwszą połowę, a po przerwie wyszli na boisko bardzo zmotywowani. Co prawda, tuż po wznowieniu gry groźnie uderzał Iniesta, jednak graczom Guardioli nie przychodziło już z taką łatwością kreowanie kolejnych sytuacji bramkowych. Milan zaczął grać agresywniej i w znacznym stopniu 'odepchnął' gości od własnego pola karnego.
Gra w drugiej połowie była zdecydowanie mniej widowiskowa. Obie drużyny stwarzały znacznie mniej sytuacji bramkowych. W rzeczywistości pierwsza groźna okazja po przerwie miała miejsce w 68. minucie, kiedy Zlatan Ibrahimović pięknie podał na wolną pozycję do Urby Emanuelsona. Na szczęście Barcelony holenderski piłkarz źle przyjął piłkę, co uchroniło Valdésa od konieczności stoczenia ciężkiego pojedynku sam na sam z graczem gospodarzy. W ostatnich dwudziestu minutach gra stała się bardziej otwarta. Guardiola posłał na boisku dwóch skrzydłowych - Tello i Pedro. W 73. minucie ten pierwszy łatwo ograł Bonerę, ale jego strzał zatrzymał się na bocznej siatce. Pięć minut później bliski zdobycia bramki był Carles Puyol, który ładnie uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu Xaviego z rzutu rożnego, jednak futbolówka o pół metra minęła lewy słupek bramki Abbiatiego.
Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Barcelona stanęła przed wielką szansą na zmienienie losów tego meczu. Po serii błędów obrońców Milanu do piłki w polu karnym dopadł Leo Messi. Argentyńczyk uderzył, ale znów na drodze piłki do bramki stanął Christian Abbiati. Piłkę po interwencji bramkarza dobijał jeszcze Tello, jednak jego strzał ofiarnie, własnym ciałem, zablokował jeden z obrońców lidera Serie A. Ostatecznie po emocjonującym meczu, na San Siro nie zobaczyliśmy bramek. Bezbramkowy remis w lepszej sytuacji przed rewanżem stawia Barcelonę ze względu na atat własnego boiska. Tak więc po raz kolejny Camp Nou okaże się decydujące.
AC Milan Abbiati; Bonera, Nesta (Mesbah, min. 74), Mexès, Antonioni; Ambrosini, Nocerino, Seedorf, Boateng (Emanuelson, min. 66); Robinho (El Shaarawy, min. 52), Ibrahimović.
FC Barcelona Víctor Valdés; Dani Alves, Piqué, Mascherano, Puyol; Sergio Busquets, Xavi, Keita; Messi, Alexis (Pedro, min. 76), Iniesta (Tello, min. 64).
STATYSTYKI
| AC MILAN | FC BARCELONA | |
| Bramki | 0 | 0 |
| Strzały (celne) | 5(2) | 17(5) |
| Rzuty rożne | 0 | 2 |
| Posiadanie piłki | 38 % | 62 % |
| Spalone | 5 | 3 |
| Faule | 14 | 9 |
| Żółte kartki | 3 | 1 |
| Czerwone kartki | 0 | 0 |
Komentarze (940)