Mecz Atlético-Barça w liczbach

Mim

27 lutego 2012, 17:41

FCBarcelona.cat

15 komentarzy

Wczorajsze zawody na Vicente Calderón obfitowały w ciekawe sytuacje. Poniżej znajdziecie statystyki z meczu między Rojiblancos a graczami Dumy Katalonii.

- Bramka Leo Messiego z 81. minuty spotkania była jego piątym trafeniem dla Barçy z rzutu wolnego. Co ciekawe, gol ten był jednocześnie drugim celnie wykonanym przez Argentyńczyka “wolnym” w meczu przeciwko Atlético Madryt. Tego pierwszego La Pulga zdobył w 2008 roku, podczas rywalizacji obu ekip na Camp Nou. 

- Messi wyrównał wczoraj klubowy rekord w liczbie strzelonych bramek popularnym Los Cholchoneros, który do tej pory należał do legendarnego Césara. Teraz, obaj panowie mają ich na koncie 15. 

- Wczorajszego wieczora najczęściej faulowanymi zawodnikami byli Leo Messi i Cesc Fàbregas. Na wychowankach Blaugrany popełniono po 4 przewinienia.

- Víctor Valdés był jednym z wyróżniających się postaci na Vicente Calderón. Golkiper Dumy Katalonii skutecznie interweniował w 15 sytuacjach.

- Wczoraj, po raz pierwszy od 8 stycznia br. (mecz z Espanyolem na Cornellà El-Prat), w środku pola Barcelony zagrali jednocześnie Xavi, Iniesta, Busquets oraz Fàbregas. Xavi zaliczył najwięcej celnych podań w meczu. Spośród 110 prób reprezentanta Hiszpanii, adresatów znalazło aż 99 piłek.

- Zwycięstwem w Madrycie Andrés Iniesta wyrównał osiągnięcie Miguela Porlána Noguery Chendo (Real Madryt) w liczbie kolejnych rozegranych spotkań bez porażki. Obaj zawodnicy mają na swoim koncie 47 takich gier, co jest trzecim najlepszym wynikiem wszech czasów w tej kategorii.

- Barça po raz kolejny bardzo długo utrzymywała się przy piłce. Statystyka posiadania futbolówki na przestrzeni całego meczu to 74% czasu gry. W pierwszej połowie natomiast była ona jeszcze wyższa - wyniosła aż 80%. 

- Carles Puyol i Tiago to piłkarze, którzy odzyskali wczoraj najwięcej piłek. Obrońca Blaugrany i defensywny pomocnik Rojiblancos wywalczyli ich aż 12. Zaraz za nimi, z 10 "zbiórkami", uplasowali się ex aequo Javier Mascherano i Éric Abidal.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze