Robin Van Persie był najlepszym piłkarzem Arsenalu we wczorajszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów na San Siro. Holender próbował wszystkiego, by pomóc swojej drużynie w osiągnięciu korzystnego rezultatu w starciu z Milanem. Niestety zamiast walki i dobrego wyniku była kompromitacja. Arsenal dostał lekcję futbolu i tylko cud może sprawić, iż Kanonierzy awansują do ćwierćfinału rozgrywek.
Milan wygrał aż 4:0 nie pozostawiając podopiecznym Arsene Wengera żadnych złudzeń. Największa gwiazda i kapitan Londyńczyków, Robin Van Persie, który na Emirates Stadium od dawna niczego nie wygrał może mieć dość takiej sytuacji. Doskonała forma Holendra w obecnym sezonie nie odbija się na wynikach zespołu, który o tytule Mistrza Anglii nie ma co marzyć, a po wczorajszym pogromie także dalsza przygoda w Champions League wydaje się być nierealna. O rzekomym zainteresowaniu Van Persim ze strony Barcelony hiszpańskie media donoszą już od jakiegoś czasu. Wydaje się, iż wielki przyjaciel Ceska Fabregasa może zdecydować się na odejście z Arsenalu i transfer do FC Barcelony. Najlepszy strzelec Premier League ma już 28 lat, a sukcesów klubowych jak na lekarstwo i Robin zdaje sobie z tego sprawę. Największym sukcesem Kanonierów odkąd RVP gra w zespole Wengera jest... Puchar Anglii zdobyty w 2005, to mówi samo za siebie. Od tego czasu Arsenal nie wygrał niczego.
Kontrakt reprezentanta Oranje wygasa z końcem przyszłego sezonu, jednak szkoleniowiec Arsenalu, Arsene Wenger zrobi wszystko, by jego podopieczny przedłużył umowę. The Gunners z roku na rok mają coraz słabszą kadrę, a odejście Fabregasa i Nasriego znacznie odbiło się na grze zespołu. Van Persie jest najlepszym graczem Londyńczyków, ale wydaje się, iż może mieć dość braku sukcesów. Arsenal nie ma mentalności zwycięzców, a wczorajsza kompromitacja na San Siro jest tego najlepszym przykładem.
Van Persie jest także łakomym kąskiem dla Realu Madryt, który nie ukrywa zainteresowania skutecznym napastnikiem. Pomimo wielu spekulacji na temat domniemanego transferu na Bernabeu, piłkarz szybko je zdementował. Letnie okienko transferowe będzie dla Arsenalu ostatnią okazją, by na swoim zawodniku zarobić. Z kolei Barcelona zdaje sobie sprawę, że w lecie za rozsądne pieniądze będzie można sprowadzić jednego z najlepszych napastników na świecie. Czy Van Persie pójdzie śladami swojego przyjaciela i zamieni Arsenal na lepszy i silniejszy klub jakim bez wątpienia jest Barça?
Komentarze (148)