Występ Sergio Busquetsa w środowym spotkaniu Pucharu Króla z Valencią stoi pod dużym znakiem zapytania. Wbrew pierwotnym założeniom okazało się, że na rozcięte kolano piłkarza założono nie trzy, a aż piętnaście szwów.
Pomocnik Barcelony siedem minut po wejściu na boisko został sfaulowany przez Carlosa Martineza, który swoimi korkami spowodował głębokie rozcięcie w okolicy kolana 23-letniego zawodnika. Uraz Busquetsa wyglądał koszmarnie, jednak tuż po zakończeniu spotkania klubowi lekarze uspokoili - kontuzja nie jest groźna. Sergio po kolejnej serii badań uskarża się na ból posiniaczonego i stłuczonego kolana.
Wychowanek Dumy Katalonii zrobi jednak wszystko by wystąpić w środowym rewanżu półfinału Copa del Rey na Camp Nou. Defensywny pomocnik zdaje sobie sprawę z rangi spotkania i chce pomóc swojemu zespołowi awansować do wielkiego finału, który zostanie rozegrany w Madrycie. Jego odporność na ból i odwaga jest godna podziwu, jednak ostateczna decyzja dotycząca jego ewentualnego występu należy do klubowych lekarzy.
Niezbyt pozytywną dla Barcelony informacją jest fakt, iż reprezentacja Mali z Seydou Keitą w składzie awansowała do półfinału rozgrywek Pucharu Narodów Afryki i powrót pomocnika do stolicy Katalonii jeszcze bardziej się opóźni. Malijczycy po rzutach karnych pokonali Gabon, a decydującego gola na wagę awansu zdobył gracz Barçy.
Przeciwko Valencii nie zagra również Pedro. Wyeliminowany z gry jest także Andres Iniesta oraz trójka Afellay, Villa i Fontàs. W ostatnim meczu z Sociedad nie zagrali też Xavi i Alexis. Pomocnik z Terrassy, który pauzował w drugim meczu z rzędu, narzekał na przemęczenie, ale przeciwko Los Ches powinien już zagrać. Gorzej wygląda sprawa z Alexisem. Wczoraj Guardiola potwierdził, iż piłkarz odczuwa dyskomfort mięśnia przywodziciela. Najprawdopodobniej do pierwszego zespołu ponowie dołączą Tello, Sergi Robero i Dos Santos.
Komentarze (71)