Zespół Barçy B przyjechał do Castellón z zamiarem osiągnięcia swojego trzeciego z rzędu zwycięstwa – co nie udało się jeszcze w tym sezonie drugiej drużynie. Po pokonaniu Xerez i Hueski na swoim stadionie przyszła pora na wyjazdowe starcie z drugą drużyną Villarrealu, które nie pozwoliło podtrzymać passy, bowiem zakończyło się bezbramkowym remisem.
Mecz rozpoczął się dobrze dla Katalończyków – czujność formacji defensywnej przeciwka sprawdził Deulofeu. Mimo wszystko to Żółta Łódź Podwodna miała największe szanse na otworzenie wyniku rywalizacji w pierwszej odsłonie meczu. W 27. minucie piłka przeszła już Oiera, jednak czujny był Montoya, który uratował Barçę. Kilka minut później Oier, który niedawno przedłużył swój kontrakt, zachował zimną krew w sytuacji jeden na jeden i nie dopuścił do starty gola.
Pierwsze 45 minut upłynęło pod znakiem wyrównanej gry – obie drużyny miał swoje okazje, w posiadaniu piłki nie przeważała żadna z nich, a podobną jakością w swoich poczynaniach charakteryzowali się również młodzi piłkarze jednego, jak i drugiego zespołu. Pomimo mroźnej temperatury, kibice zgromadzeniu w miasteczku sportowym Villarrealu nie narzekali.
Szanse Barçy B
Dwie minuty po wznowieniu gry szansę na gola otwierającego wynik rywalizacji miał Marc Bartra. Strzał głową defensora zatrzymał się jednak na słupku bramki rywali. Podobna akcja została powtórzona jeszcze dwukrotnie – za każdym razem po dośrodkowaniu z prawego skrzydła przez Riverolę; Przy drugiej okazji piłka zatrzymała się na bocznej siatce po uderzeniu Muniesy, który ostatecznie był na spalonym, zaś przy trzecim razie znów w głównej roli wystąpił Bartra, który po raz drugi zaliczył słupek.
Podopieczni Eusebio grali zdecydowanie lepiej w drugiej połowie. Swoją szansę na gola miał także Kiko Femenía, jednak jego strzał prawą nogą z 64. minuty został wybroniony przez Mariño. Na dwadzieścia minut przed końcem meczu Villarreal musiał pogodzić się ze stratą jednego ze swoich piłkarzy – czerwony kartonik ujrzał Jaume Costa. Fakt ten nie przeszkodził jednak podopiecznym Julio Velázqueza w dowiezieniu do końca remisu. Barcelonie w osiągnięciu triumfu nie pomogły przeprowadzone zmiany (na boisku pojawili się Lobato, Espinosa i Dongou).
Teraz pora myśleć o następnym meczu. W następnej kolejce podopieczni Eusebio zmierzą się na Miniestadi z Cartageną (11 lutego, 18.00). Zespół ten był w tym sezonie pierwszym przeciwnikiem Barcelony B, z którym Katalończycy zdobyli ligowe punkty, zwyciężając na wyjeździe 4:0.
VILLARREAL B, 0
FC BARCELONA B, 0
Villarreal B: Mariño, Truyols, Lejeune, Kiko, Jaume Costa, Llorente, Ramos, Porcar, Juanto, Bordas i Trigueros.
Barça B: Oier, Montoya, Bartra, Armando, Planas, Muniesa, Riverola, Rafinha, Deulofeu, Rodri i Kiko Femenía.
Sędzia: Arcediano Monescillo.
Komentarze (9)