Rezerwowy bramkarz FC Barcelony, José Manuel Pinto dzisiejszego wieczora po raz kolejny stanie między słupkami katalońskiej bramki.
Drugi portero Blaugrany wraca na Estadio Mestalla, dziwięć miesięcy po przegranej z finale Pucharu Króla z Realem Madryt (0:1). Bramkarz urodzony w Puerto de Santa Maria z ostatniego występu na stadionie w Walencji nie ma więc dobrych wspomnień. 36-latka już w dogrywce strzałem głową pokonał Cristiano Ronaldo.
Pinto znacznie lepiej wspomina mecz na Mestalla z finału Copa del Rey sprzed trzech sezonów, gdzie Barcelona po pasjonującym spotkaniu pokonała Athletic Bilbao 4:1 i sięgnęła po trofeum. Mecz zaczął się lepiej dla gości, którzy za sprawą Toquero w 33. minucie objęli prowadzenie, jednak później bramki zdobywali już tylko barceloniści.
Był to pierwszy sukces doświadczonego golkipera od lata 2000 roku, kiedy wraz z Celtą Vigo sięgnął po Puchar Intertoto.
Dziś zgodnie z tradycją po raz kolejny zastąpi w bramce Victora Valdésa. Wychowanek Cadiz poza dwoma wyżej wymienionymi meczami, bronił w barwach Barcelony na Estadio Mestalla także w wygranym 1:0 spotkaniu ligowym w sezonie 2010/11 zastępując kontuzjowanego Valdésa.
Jako bramkarz Celty, w Walencji bronił czterokrotnie. Jego drużynie tylko raz udało się zremisować z Los Ches, pozostałe trzy spotkanie Celta z Pinto w bramce przegrywała.
Komentarze (9)