5-10-15: Villarreal CF

Gilu

28 stycznia 2012, 16:00

20 komentarzy

5-10-15 to seria, w której prezentujemy spotkania Barcelony z danym rywalem, w danej rundzie 5-10-15 lat temu.

2006/07: Villarreal CF – FC Barcelona 2:0

22.04.2007, 31. kolejka

Barcelona podchodziła do meczu jako lider z czterema punktami przewagi nad drugą Sevillą i pięcioma nad trzecim Realem Madryt. Po roku od największego wydarzenia w historii Villarreal, czyli dojścia do półfinału Ligi Mistrzów, drużyna spisywała się dużo słabiej i zajmowała zaledwie dwunaste miejsce. Obaj trenerzy borykali się z lekkimi problemami technicznymi: Manuel Pellegrini nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Matíasa Fernándeza i Jona Dahla Tomassona oraz zawieszonych Leandor Somozy i Guillermo Franco. Z kolei Frank Rijkaard musiał sobie poradzić bez leczących urazy Juliano Bellettiego, José Edmílsona i Thiago Motty.

Od początku Barça wyglądała na zagubioną. Już w 7. minucie okazję na zdobycie gola miał Diego Forlán, ale piłka minęła bramkę gości o centymetry. Kilka minut później „Żółta Łódź Podwodna” po raz kolejny zagroziła Katalończykom. Rzut wolny wykonywał Cani, a głową strzelał Josico. I tym razem futbolówka jakimś cudem nie wpadła do siatki. Barcelona zareagowała na boiskowe wydarzenie i próbowała wyjść na prowadzenie. Świetnie podawał Xavi Hernández, ale okazje na zdobycie gola przez Leo Messiego, Samuela Eto’o i Ronaldinho wybraniał niezwykle pewny Sebastián Viera.

Druga połowa zaczęła się wyśmienicie dla gospodarzy. Obrońcy Barçy pozostawali chyba jeszcze w szatni, gdy w 56. minucie fantastyczne, długie podanie do Roberta Pirèsa posłał Cani. Francuz znalazł się w sytuacji sam na sam z Víctorem Valdésem i pewnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W 63. minucie słabego Sylvinho zmienił Eidur Gudjohnsen i już chwilę po wejściu na murawę miał doskonała sytuację na wyrównanie, ale i tym razem urugwajski golkiper Villarreal był górą. Dziesięć minut później gospodarze rozpoczęli akcję z prawej strony boiska. Przepchnęli się oni w pole karne, podanie od Caniego na szesnastym metrze otrzymał 20-letni Marcos García i młody pomocnik podwyższył prowadzenie swojej ekipy. W doliczonym czasie gry strzał w słupek oddał jeszcze Ronaldinho, ale Barcelona nie zdołała już strzelić gola.

Do Katalończyków zbliżyła się Sevilla (na punkt, zwycięstwo 4:1 z Athletikiem Bilbao) i Real Madryt (na dwa punkty, zwycięstwo 2:1 z Valencią). Villarreal pozostał na dwunastym miejscu.

Villarreal CF – FC Barcelona 2:0

  • 1:0 Pirès (56’)
  • 2:0 Marcos (85’)

Villarreal: Viera, Javi Venta, Fuentes, Cygan, José Enrique, Senna, Josico (62’ Tacchinardi), Cani, Pirès (69’ José Mari), Marcos, Forlán (89’ Arruabarrena); Trener: Manuel Pellegrini

Barcelona: Valdés, Zambrotta, Puyol, Thuram, Sylvinho (73’ Gudjohnsen), Iniesta, Xavi, Deco, Messi, Eto’o, Ronaldinho; Trener: Frank Rijkaard

Żółte kartki: Josico (57’), Senna (83’) – Iniesta (20’), Eto’o (86’), Puyol (92’)

Arbiter: Alfonso Pérez Burrull

Stadion / widzów: El Madrigal / 25.000

2001/02: FC Barcelona – Villarreal CF 4:1

27.04.2002, 36. kolejka

Przed spotkaniem Barcelona zajmowała piąte miejsce i nie miała już nawet matematycznych szans na mistrzostwo Hiszpanii, gdyż do pierwszej Valencii traciła 9 punktów (w bezpośrednich spotkaniach padł remis 2:2 na Camp Nou i „Los Ches” wygrali u siebie 2:0). Barça walczyła o udział w Lidze Mistrzów w następnym sezonie z Celtą Vigo, która była czwarta i miała tyle samo „oczek” co Blaugrana. Villarreal grający dopiero trzeci sezon w swojej historii w Primera División okupował trzynastą pozycję.

Mimo decydującej walki o udział w przyszłosezonowych rozgrywkach europejskich Barcelona nie weszła dobrze w ten mecz. Już w 15. minucie Jorge Calleja ograł Fábio Rochembacka, dośrodkował i Víctor Fernández niespodziewanie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Gospodarze grali ohydnie. Nie potrafili się ustawić, źle podawali, nie mówiąc już o stwarzaniu sytuacji (zaledwie jeden strzał). Villarreal głównie działał w defensywie i utrzymał wynik 0:1 do przerwy.

W drugiej połowie mentalność graczy Barcelony nagle się zmieniła. W 54. minucie wyrównał Luis Enrique, a już chwilę później Camp Nou wrzało z radości, gdy Thiago Motta dał gospodarzom bramkę na 2:1. Kolejne bramki były tylko kwestią czasu. Zdobyli je Patrick Kluivert i Javier Saviola.

Barcelona pozostała piąta, gdyż kolejne zwycięstwo odniosła Celta (1:0 z Realem Saragossa), ale zapewniła sobie już start przynajmniej w Pucharze UEFA. Villarreal spadł na szesnaste miejsce i miał zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową. Coraz bliżej mistrzostwa Hiszpanii była Valencia, która na dwie kolejki przed końcem rozgrywek powiększyła swoją przewagę nad Realem Madryt do czterech punktów.

FC Barcelona – Villarreal CF 4:1

  • 0:1 Víctor (15’)
  • 1:1 Luis Enrique (54’)
  • 2:1 Motta (56’)
  • 3:1 Kluivert (67’)
  • 4:1 Saviola (70’)

Barcelona: Bonano, Puyol (77’ Fernando Navarro), Christanval, F. de Boer, Motta, Xavi, Rochemback, Cocu, Luis Enrique (74’ Geovanni), Saviola, Kluivert; Trener: Carles Rexach

Villarreal: López Vallejo, Roca, Unai, Ballesteros (63’ Guayre), Quique Álvarez, Arruabarrena, Amor (75’ Gracia), Gâlcă, Calleja, Jorge López, Víctor (61’ Palermo); Trener: Víctor Muñoz

Żółte kartki: Saviola (40’), Cocu (60’) – Amor (11’), Q. Álvarez (55’), Gracia (87’)

Arbiter: Bernardino González Vázquez

Stadion / widzów: Camp Nou / 40.000

1996/97: FC Barcelona B – Villarreal CF 2:2

03.05.1997, 33. kolejka

Dopiero dziewiętnasta Barça B podejmowała na Miniestadi dziesiąty Villarreal. Od początku spotkania w drużynie gospodarzy grał debiutant, 19-letni Carles Puyol. Nie pomógł on jednak zbytnio w pierwszej połowie, która zakończyła się wynikiem 0:2 dla gości. Dwukrotnie trafiał wypożyczony z Valencii Miguel Ángel Angulo. W obu przypadkach nienajlepiej zachował się bramkarz rezerw Blaugrany, Francesc Arnau.

Trener Barcelony, Juande Ramos, już w przerwie postanowił dokonać dwóch zmian. Z boiska zeszli Marc Bernaus i Francisco Rufete, a w ich miejsce pojawili się kolejno Josep Setvalls i José Mari Bakero. Parę minut później nastąpiła kolejna zmiana – tym razem na ławce usiadł D’Marcellus Machado i zmienił go Javi Moreno. Wejście nowych graczy zadziałało i gra Katalończyków wyglądała dużo lepiej. W 72. sędzia odgwizdał dyskusyjny rzut karny dla gospodarzy i ukarał czerwoną kartką piłkarza Villarreal, Soto. Do piłki podszedł wprowadzony wcześniej Moreno i pokonał Luisa Pascuala. Do remisu doprowadził w 88. minucie debiutujący Puyol. Arbiter doliczył aż sześć minut, ale wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Szanse Barcelony B na utrzymanie znowu się obniżyły. Do szesnastej Lleidy traciła już siedem punktów (cztery drużyny spadały do Segunda División B). Villarreal utrzymał dziesiątą pozycję.

FC Barcelona B – Villarreal CF 2:2

  • 0:1 Angulo (14’)
  • 0:2 Angulo (41’)
  • 1:2 Moreno (73’, kar.)
  • 2:2 Puyol (88’)

Barcelona B: Arnau, Roca, Pablo Sanz, Gerard, Mingo, Puyol, D’Marcellus (52’ Moreno), Vučević, Marc (46’ Setvalls), Rufete (46’ Bakero), Drulić; Trener: Juande Ramos

Villarreal: Luis Pascual, Pascual, Soto, Quique Medina, Javi Prats, Javi Sanchis, Roberto, Arroyo (58’ Díaz), Parra (87’ Chumillas), Alexandre (74’ Fernández Cuesta), Angulo; Trener: José Antonio Irulegui

Żółte kartki: Roca, Setvalls – Roberto, Quique Medina, Arroyo

Czerwona kartka: Soto (72’)

Arbiter: Óscar de Mora Expósito 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze