Pepe... mógł grać dla Barçy

IceMan

27 stycznia 2012, 17:00

Mundo Deportivo

73 komentarze

Opuszczając Camp Nou, słysząc gwizdy i bluźnierstwa pod swoim adresem pocałował herb Realu. Pepe, bo o nim jest jednym z najbardziej znienawidzonych piłkarzy w stolicy Katalonii po tym jak w karygodny sposób potraktował Leo Messiego na Santiago Bernabeu. Mało kto wie jednak, iż Portugalczyk... mógł grać dla Barçy. W 2007 roku Pepe był na liście transferowej katalońskiego Klubu. O ówczesnego 24-letniego defensora FC Porto zabiegał Frank Rijkaard, który potrzebował środkowego defensora.

W 2007 roku Barcelona potrzebowała wzmocnień. Szkoleniowiec Blaugrany, Frank Rijkaard poprosił sekretarza technicznego Txikiego Begiristaina o środkowego obrońcę. Po długich analizach stworzono raport, który zawierał trzy nazwiska. W dokładnie takiej kolejności widzimy odpowiednio: Pepe (Porto), Chivu (Roma) i Milito (Saragossa).

Pepe był priorytetem dla sztabu szkoleniowego FC Barcelony. Kataloński Klub kontaktował się nawet z portugalskim zespołem w sprawie transferu. Zarząd Porto chciał rozpocząć negocjacje od kwoty 30 milionów euro zdając sobie sprawę, iż o defensora zabiega również Real Madryt oraz kluby z Seria A i Premier League. Prezydent Porto, Pinto da Costa nie zgodził się na propozycję Barcelony, wówczas Txiki starał się o sprowadzenie z Romy Cristiana Chivu.

Cena wywoławcza za Rumuna wyniosła 20 milionów euro, negocjacje w sprawie transferu przeprowadzano w prywatnym domu Ferrana Soriano w towarzystwie m.in. wiceprezydenta i sekretarza technicznego Romy. Podczas kolacji udało się ‘zbić' cenę do 18 milionów, jednak w konsekwencji i tak nie udało się sprowadzić długowłosego gracza. Wtedy Rijkaard poprosił o sprowadzenie Gabiego Milito.

Finał

Wreszcie, Milito trafił na Camp Nou za 16 milionów euro. Chivu do Interu przeniósł się za 20 milionów, natomiast Pepe do Realu trafił za bagatela 30 milionów euro. 9 lipca 2007 roku, Real Madryt oficjalnie ogłosił transfer i Kléper Laveran Lima Ferreira 'Pepe' założył biały trykot Los Blancos.

Tego samego lata do Barcelony trafili Thierry Henry, Yaya Touré, Eric Abidal i Gabi Milito. Z Klubem pożegnali się Javier Saviola, Juliano Belletti, Ludovic Giuly, Thiago Motta, Maxi Lopez i Gio Van Bronckhorst.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (73)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze